Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Smuda: Musimy się pozbierać
Smuda: Musimy się pozbierać
Data publikacji: 25-04-2014 22:54Piłkarze krakowskiej Wisły, grający przeciwko poznańskiemu Lechowi w osłabionym składzie, nie zdołali zaprezentować się pozytywnie w pierwszym meczu rundy finałowej.
Fot. Adam Koprowski
Jak trener Smuda podsumował pojedynek w Poznaniu? „Przegraliśmy zasłużenie. Przede wszystkim zbyt szybko straciliśmy dwie bramki, które były prezentem od nas. Ostatnio coraz częściej przydarzają się nam takie gole” – zaczął. „Wiedzieliśmy, że z Lechem będzie ciężko, bo jest dobrym zespołem i walczy o mistrzostwo. Musimy się pozbierać i ci zawodnicy, którzy tworzyli jesienią podstawowy skład, muszą wyzdrowieć. Widzieliśmy, że gracze rezerwowi nie poradzili sobie, ale muszą zbierać doświadczenie” – zaznaczył.
Na pytanie, dlaczego trener Wiślaków bez emocji przyglądał się pojedynkowi swoich podopiecznych, odpowiedział: „Po prostu nie chciałem wywierać wielkiego ciśnienia na tych piłkarzach, bo wiedziałem jak wyglądali psychicznie przed samym meczem”. „Nie wiem, jakby potoczył się ten mecz, gdybyśmy nie stracili tak szybko tych dwóch bramek. Piłkarze mimo wszystko zrobili, co mogli. Nie mam do nikogo pretensji, oprócz tego, że straciliśmy głupio bramki. Jakbyśmy je stracili po super akcjach, strzałach nie do obrony, to powiedziałbym: ok” – dodał.
Jakie były założenia trenera Smudy przed meczem z Lechem? „Po prostu chcieliśmy jak najlepiej się sprzedać w tym meczu, chcieliśmy ugrać jak najlepszy wynik, grając w tym składzie. W piłce jest wszystko możliwe” – kontynuował. „Codziennie próbowałem czegoś innego, był to trudny tydzień dla mnie. Jednak jeśli brakuje ośmiu zawodników, to jest to dużo, biorąc pod uwagę taką kadrę, jaką teraz mamy” – tłumaczył.
Jakie są życzenia trenera Białej Gwiazdy? „Proszę tylko, żeby wszyscy byli zdrowi, być może na następny mecz dojdzie trzech piłkarzy. Wtedy będę miał komfort, chciałbym dojść do tego samego składu, który grał w pierwszych spotkaniach na jesień” – wyznał.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















