Strona główna » Aktualności » Smuda: Mecze ligowe weryfikują wszystko

Smuda: Mecze ligowe weryfikują wszystko

Data publikacji: 12-02-2015 13:40



Już w najbliższy piątek podopieczni trenera Franciszka Smudy zainaugurują w Gdańsku rundę zasadniczą T-Mobile Ekstraklasy, mierząc się w meczu przyjaźni z Lechią.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Przygotowania do rundy rewanżowej dobiegły końca. Jak szkoleniowiec Białej Gwiazdy ocenia poczynania swoich piłkarzy podczas obozu przygotowawczego? „Każdy jest zadowolony, dopóki nie rozegra meczów ligowych, gdyż to one weryfikują wszystko. Musimy zaczekać do piątku i wówczas okaże się, czy przygotowania były wystarczające” – powiedział trener Smuda.

Sytuacja zdrowotna w drużynie Wisły napawa optymizmem, bowiem do gry nie jest gotów jedynie Ostoja Stjepanović. „Oprócz Stjepanovicia nie mamy żadnej kontuzji. Buchalik miał także krótką przerwę w treningach, ale wraz z zespołem uda się do Gdańska” – dodał.

Kontuzje nie omijały za to szkoleniowca Białej Gwiazdy, który ucierpiał podczas jednego ze sparingów. „Każdy z nas musi w swoim życiu przeżyć coś nieprzyjemnego. Ja bym wziął jeszcze więcej na siebie, ale pod warunkiem gwarancji, że nie pojawią się w drużynie żadne kontuzje” – tłumaczył z uśmiechem. „W tamtym roku wykorzystaliśmy limit urazów i liczę, że na wiosnę będzie to dużo lepiej wyglądało. Chciałabym także, abyśmy mieli więcej fartu oraz mniej żółtych kartek” – wyraził nadzieję.

O pierwsze punkty w 2015 roku przyjdzie Wiślakom walczyć ze wzmocnioną Lechią Gdańsk. „Każdy się wzmacnia, jak może. Nasza sytuacja jest taka, a nie inna. Do dziś żadnych piłkarzy nie sprowadziliśmy i będziemy grali tym samym składem, co ostatnio. To zespół, który pracuje ze mną półtora roku, wypracował sobie styl i organizację gry. Założenia taktyczne również są lepiej wykonywane, co widziałem w Turcji” – zaznaczył.

W ostatnim czasie zawodnicy Białej Gwiazdy musieli pokonać spore odległości i przed nimi kolejna długa podróż. „Byliśmy w Turcji nad morzem, i w Gdańsku też będziemy nad morzem. Nie robi to nam różnicy. Gdybyśmy byli w południowej Ameryce, to wówczas miałbym obawy. Podróże są jednak wpisane w ten zawód” – dodał.

W maju 2014 roku zespół z Gdańska zdołał uratować jeden punkt, zdobywając rzutem na taśmę trafienie na 2:2. „Nie mamy nic do stracenia, na tym stadionie zawsze rozgrywamy dobre spotkania. Ostatnio zremisowaliśmy, ale przy uszczuplonej kadrze. Trzeba zaznaczyć, że ten remis był szczęśliwy dla Lechii, która dopiero w 92. minucie zdobyła wyrównującą bramkę z rzutu karnego” – sięgnął pamięcią.

Założenia włodarzy Wisły uwzględniają zajęcie miejsce premiowanego udziałem w europejskich pucharach. „Każdy marzy o pucharach, nawet zespoły, które są aktualnie w drugiej ósemce. Marzenia muszą być. Nie można tego zabronić, ale realia czasem rozmijają się z oczekiwaniami. Na ten temat nic nie jednak powiem, musimy rozegrać najpierw jedenaście spotkań ekstraklasy, a później zobaczymy, jaki będzie końcowy wynik” – stwierdził.

Krakowską drużynę odwiedził w Turcji właściciel, Bogusław Cupiał. „Przeprowadziliśmy bardzo przyjemną rozmowę, widać u niego wielki optymizm, ale pozytywne nastawienie jest też i u mnie od stycznia” – zakończył trener Franciszek Smuda.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony