Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Smuda: Mamy nadzieję na dobre spotkanie
Data publikacji: 02-08-2013 12:53Zwycięstwo nad kielecką Koroną rozbudziło apetyty Wiślaków, którzy szykują się do meczu przyjaźni ze Śląskiem Wrocław. „Musimy odnotować mniej strat, bo mieliśmy ich masę i to takich, na które w lidze nie można sobie pozwolić” – powiedział trener Smuda przed potyczką z Wojskowymi.
Wrocławski klub wypełnił powierzone mu zadanie, wygrywając pierwszą potyczkę w ramach III rundy eliminacji do Ligi Europy przeciwko belgijskiej drużynie Club Brugge. „Oglądałem wczoraj mecz Śląska i byłem zaskoczony „in plus” postawą drużyny oraz faktem, jakie dobre spotkanie rozegrali. Dawno nie widziałem tego zespołu tak dobrze grającego w piłkę. Uważam, że mogli wygrać nawet dwiema lub trzema bramkami i tego im życzymy” – zaznaczył. „Kiedy ja grałem wraz ze swoimi zespołami mecze pucharowe, to potem starałem się nie odpuszczać spotkań ligowych na korzyść tych na arenie europejskiej. Wiadomo, że przez pierwsze dwadzieścia minut moje zespoły miały po tych meczach w pucharach problemy, ale później jakoś to szło” – mówił.

Trener Franciszek Smuda wyraził nadzieję na ciekawy dla oka pojedynek w ramach 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. „Myślę, że dla Śląska mecz z nami jest bardzo ważny. Widać, że są w bardzo dobrej formie i stworzyli fajny zespół. Mamy nadzieję na dobre spotkanie dla obu stron” – kontynuował. „Potencjał jest, jaki jest. Wystawimy tych, którzy prezentują się najlepiej. Trzeba przyznać, że Sarki i Małecki zagrali słabo w Kielcach, wiec szukamy lepszych rozwiązań. Gdyby zasiedli na ławce podczas meczu ze Śląskiem, to już jest coś” – tłumaczył.
Opiekun Wiślaków wyjawił, że w pierwszej jedenastce kibice zobaczą Pawła Brożka, powracającego do ekipy spod Wawelu. „Mogę wam zdradzić, że Paweł Brożek na pewno będzie grał od początku. Zaskoczył mnie pozytywnie przygotowaniem fizycznym. Dobrze wygląda, więc musiał w domu coś sam robić, bo nie widać u niego zmęczenia i pała chęcią do gry” – powiedział. „Co należy zrobić, żeby było lepiej niż w Kielcach? Musimy odnotować mniej strat, bo mieliśmy ich masę i to takich, na które w lidze nie można sobie pozwolić” – dodał.
Szkoleniowiec Białej Gwiazdy odniósł się także do kwestii Osmana Chaveza, który w ostatnim czasie częściej występuje w reprezentacji Hondurasu niż na boiskach T-Mobile Ekstraklasy. „Jest to dla klubu mordęga. Chavez gra więcej w reprezentacji niż w klubie. Takie są przepisy i my mu tego nie zabronimy, tym bardziej, że chłopak chce grać. Nie mamy już treningów fizycznych i ciężko go sprawdzić, ale robi dobre wrażenie na boisku. Ciągle trenuje i nie dostrzegam żadnych zaległości” – wyjaśnił. Przyszłość Czarka Wilka także zastanawia krakowskich dziennikarzy. „Wilk jest w kadrze na Śląsk. To jest jego sprawa, czy chce odejść. Na razie jest naszym zawodnikiem, trenuje solidnie, więc uważam go za piłkarza Wisły” – powiedział.
W Krakowie na testach przebywa brazylijski napastnik, Ramon Machado. Jak trener Franciszek Smuda ocenia postawę zawodnika? „Jeśli chodzi o jego umiejętności, to nie mam żadnych zastrzeżeń, zobaczymy, jak będzie ze zdrowiem. Gdyby nie miał kontuzji, to grałby we Frankfurcie. Nie trenował dwa miesiące, więc musimy poczekać i sprawdzić, czy wszystko fizycznie jest w porządku” – odpowiedział. Z zespołem ze stolicy Małopolski ćwiczy również obrońca Floty Świnoujście, Patryk Fryc. Jakie wrażenie zrobił na szkoleniowcu Białej Gwiazdy młody gracz? „Fryc pozostawia dobre wrażenie. We Flocie spisywał się bardzo dobrze. Trenerzy, którzy go prowadzili zasugerowali, abym zwrócił na niego uwagę. Jego rzut z autu ma zasięg, podobnie jak ten z rzutu rożnego. Ma dziewiętnaście lat, więc wszystko przed nim” – zakończył trener Franciszek Smuda.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















