Strona główna » Aktualności » Smuda: Każdy trener chce być mistrzem

Smuda: Każdy trener chce być mistrzem

Data publikacji: 01-06-2014 20:35



Biała Gwiazda, prowadzona przez trenera Franciszka Smudę, wygrała na koniec sezonu przed własną publicznością rywalizację z Zawiszą Bydgoszcz. „Każdy trener chce być mistrzem, ale w naszych warunkach i przy takim pechu, bo nie pamiętam, aby tyle kontuzji i kartek było kiedykolwiek naraz, bardzo trudno o to” – powiedział po ostatnim meczu rundy finałowej szkoleniowiec Wiślaków.

Fot. Kazek K. Fot. Kazek K.

Dla opiekuna Białej Gwiazdy liczy się przede wszystkim komplet oczek, które jego podopieczni zdołali wywalczyć na koniec sezonu. „Najważniejsze, że wygraliśmy ten ostatni mecz. Wiadomo, jakie trudności mieliśmy przez całą wiosnę, więc przynajmniej dzięki wygranemu dzisiaj meczowi możemy przez te dwa tygodnie więc przynajmniej dziś dzięki wygranemu meczowi możemy przez te dwa tygodnie przerwy spokojnie odpocząć, a za półtora miesiąca zaczynamy kolejny sezon” – zaczął. „Na pewno ten mecz nie stał na bardzo wysokim poziomie, było wiele niecelnych podań, które nie mogą się powtarzać. Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Obojętne w jakim składzie gramy, liczą się tylko te trzy punkty” – zaznaczył.

„Każdy trener chce być mistrzem, ale w naszych warunkach i przy takim pechu, bo nie pamiętam, aby tyle kontuzji i kartek było kiedykolwiek naraz, bardzo trudno o to. Wiedziałem, że przy takiej kadrze, jeśli ona się sypie, to będzie ciężko przeżyć tę wiosnę” – wyznał.
 
Ilu dodatkowych zawodników chciałby mieć do swojej dyspozycji trener Smuda, aby móc powalczyć o najważniejsze cele? „Dziesięciu, ale to pytanie proszę kierować do prezesa i zarządu. Prezes Bednarz stara się załatwiać sprawy transferowe z dyrektorem, im trzeba zadać to pytanie, bo na to trzeba mieć pieniądze” – powiedział. „Trzeba mieć, tak jak Legia, dwudziestu czterech zawodników w polu i czterech bramkarzy. Wówczas można mówić o komforcie w pracy, na boisku, na treningach. Do tego dochodzi paru młodych graczy, bo trzeba ich wprowadzać krok po kroku” – zakończył Franciszek Smuda.
 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony