Strona główna » Aktualności » Smuda: Każdy punkt jest na wagę złota

Smuda: Każdy punkt jest na wagę złota

Data publikacji: 07-11-2014 12:00



Przed podopiecznymi trenera Franciszka Smudy kolejny ważny ligowy pojedynek. W sobotni wieczór piłkarze krakowskiej Wisły zmierzą się ze Śląskiem Wrocław w hicie 15. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Trener Smuda na pytanie, czy ma plan na wiślacką obronę, odpowiedział: „Naturalnie, zespół jest gotowy, plan sam się ułożył, została bowiem goła jedenastka, najgorzej będzie z ławką rezerwowych”. Prawdopodobnie od pierwszych minut wystąpi kapitan Białej Gwiazdy, Arkadiusz Głowacki. „Przypuszczam, że tak będzie, stoper Wisły ma pewne problemy, oszczędzamy go, ale  wczoraj chciał z nami normalnie trenować” – dodał.

„Nie będziemy Śląskowi podawać składu. Jutro swój mecz grają także rezerwy w trzeciej lidze i musimy sobie wzajemnie pomagać. Należy tak podzielić piłkarzy, aby dwie strony były zadowolone. W kadrze będziemy mieli tylko szesnastu zawodników” – powiedział. Z powodu kontuzji na ławce nie zasiądzie Piotr Żemło. „Zastanowiłbym się, gdyby był zdrowy. Widzę na treningach różnicę pomiędzy chłopcami z jedenastki mistrzów Polski juniorów. Są jednak zawodnicy, których można brać pod uwagę, ale to nie jest jeszcze optymalna ekstraklasa” – wyznał.

Rywale z Wrocławia, w przeciwieństwie do dwóch ostatnich drużyn grających ostatnio z Wisłą, prezentują odmienny styl gry. „Na pewno Śląsk gra do przodu, my lubimy takich przeciwników. Oby był to mecz dramatyczny, ale pod warunkiem, że go wygramy. Patrząc na tabelę, to Śląsk jest faworytem, ale szukamy punktów, bo każdy jest na wagę złota” – zaznaczył. „Przede wszystkim chcemy dzięki temu ściągnąć kibiców, bo sympatycy futbolu lubią takie mecze i chętnie przyjdą. Jesteśmy z kibiców bardzo zadowoleni. Zawsze patrzę na doping, a nawet kiedy przegrywaliśmy 0:2 z Podbeskidziem, to fani Białej Gwiazdy starali się naprawdę nas wspierać” – kontynuował.

Co trener Smuda sądzi o ważnym ogniwie Śląska, jakim jest Sebastian Mila? „To fajny chłopak, bardzo go lubię i życzę mu, aby grał jak najlepiej i najdłużej. Jest groźny, zwłaszcza we Wrocławiu, bo na wyjeździe Śląsk gra inaczej, chociaż pokazali w Gdańsku, że potrafią grać zdecydowanie. Mecz ułożył się im tak, że wygrali łatwo. Oglądałem to spotkanie i uważam, że jest to zespół, który jest dobrze dobrany, widać jedność na boisku i walkę. Nie mogę z kolei narzekać na swoich graczy, gdyż nawet po czerwonej kartce w Kielcach walczyli” – stwierdził.

Szkoleniowiec zespołu z Wrocławia wzorował się na zagranicznej piłce, nabierając w Austrii niezbędnego doświadczenia. „Każdy trener ma swoją wizję i obiera sam sobie kierunek, założenia taktyczne, prowadzenie zespołu i przygotowanie fizycznie. Powiedziałbym, że to, co obecnie robi Tadeusz Pawłowski, jest ok, bo wygrywa mecze, jest w czołówce tabeli i walczy o mistrzostwo” – analizował. „Znamy się od jakiegoś czasu, zawsze chciał pracować w Polsce, w Śląsku. Jest to wychowanek tego klubu, grał tam lata. Cieszę się, że dostał tę szansę i pokazał umiejętności. To jest jego początek i życzę mu jak najlepiej, aby osiągnął duży sukces. To kolejny polski trener, który będzie liczył się w kraju, co jest dobre dla polskiej piłki” – zakończył trener Franciszek Smuda.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony