Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Smuda: Jesteśmy głodni zwycięstwa
Data publikacji: 27-02-2015 13:58W sobotę podopieczni trenera Franciszka Smudy wybiegną po raz trzeci w obecnej rundzie na murawę, aby zmierzyć się z rywalem w meczu ligowym. Przeciwnikiem drużyny Białej Gwiazdy będzie zespół GKS-u Bełchatów, który zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy.
Trenera Smuda zapowiada niewielkie korekty w wyjściowym składzie w stosunku do poprzedniego meczu. „Drobne przetasowania będą, można się spodziewać dwóch, trzech zmian. Na pewno Dudka wystąpi na pozycji środkowego obrońcy, ponieważ Guzmics pauzuje za żółte kartki” – stwierdził szkoleniowiec. Dariusz Dudka jest uniwersalnym graczem, który może występować zarówno na obronie, jak i w pomocy. „To doświadczony zawodnik, jemu nie sprawia różnicy, gdzie gra. Na wszystkich tych pozycjach występował i wie, jak się zachować” – dodał.
Istnieje taka możliwość, że w od pierwszej minuty na murawie w Bełchatowie pojawi się Boban Jović. „Najprawdopodobniej Jović wystąpi od początku meczu. Obaj piłkarze, Jović i Barrientos, mają duży potencjał, ale musimy jeszcze wydobyć to z nich to, co w nich drzemie. Na razie Barrientos nie jest w takiej formie, jakbym sobie życzył. Poczekajmy tydzień, dwa, bo to dynamiczny chłopak z umiejętnościami. Uważam, że w przyszłości mogą być wiodącymi zawodnikami” – ocenił nowych graczy trener Smuda.
.jpg)
Rywalizacja z Brunatnymi nie należy do najłatwiejszych. Jak opiekun Wiślaków ocenia zespół z Bełchatowa? „Drużynę GKS-u mogę porównać z Piastem i Podbeskidziem, to mniej więcej ta sama marka. To przeciwnicy trudni do gry, bo są nieobliczalni. W Bełchatowie jest dużo młodych piłkarzy, którzy chcą się sprawdzić, do tego są głodni sukcesu” – skomentował.
Na pytanie, co Biała Gwiazda musi zrobić, aby wygrać w sobotę na terenie rywala, trener odpowiedział: „Jesteśmy głodni zwycięstwa w tym nowym roku i będziemy robić wszystko, aby wygrać to spotkanie. Bardzo nam na tym zależy, ponieważ przeciwnicy depczą nam po piętach. Zdajemy sobie sprawę z niewielkiej różnicy punktowej, więc chcemy zapewnić sobie miejsce w pierwszej ósemce” – kontynuował. W grze krakowskiej drużyny jest jeszcze sporo niedokładności. „Chciałbym, aby z meczu na mecz gra się rozkręciła. Im bliżej końca, tym zespoły, które prowadziłem, grały lepiej. Musimy w rundzie finałowej dobrze się prezentować”.
W minioną środę do drużyny dołączył Moustapha Bangura. Jakie wrażenie na szkoleniowcu Wisły wywarł zawodnik rodem z Sierra Leone? „Sportowo bardzo dużo potrafi, co powtarzał Kamil Kosowski, i miał rację. Nawet prezesowi Cupiałowi podobała się jego gra w Turcji” – zakończył trener Franciszek Smuda.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















