Strona główna » Aktualności » Smuda: Jestem zadowolony ze wszystkiego

Smuda: Jestem zadowolony ze wszystkiego

Data publikacji: 18-06-2014 12:00



Piłkarze krakowskiej Wisły w środowe przedpołudnie rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. „Przygotowania będą przebiegać podobnie, jak w ubiegłym roku, chociaż mamy tydzień mniej czasu, ale wszystkie zespoły tak mają, więc nie ma co narzekać” – powiedział trener Smuda na pierwszej konferencji prasowej przed startem rozgrywek.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Na pytanie, czy trener jest zadowolony z sytuacji kadrowej, którą zastał po wakacjach, odpowiedział: „Przez ten cały rok, jaki przeżyłem tutaj, zdobyłem wiele doświadczenia, bo to zupełnie inne doświadczenie w porównaniu do innych klubów. Natomiast na dzień dzisiejszy jestem ze wszystkiego zadowolony” – zaczął trener Smuda. „Naturalnie, że najlepiej, jakby było trzech-czterech napastników, ale jestem zadowolony z tego, że jest ich dwóch” – wyznał.

Po zakończeniu sezonu klub spod Wawelu opuścił Michał Chrapek. „Nie ma tych samych zawodników. Chrapek był uzdolnionym piłkarzem, wykorzystał szansę, którą mu dałem, stał się podstawowym zawodnikiem i oprócz absencji wywołanej kontuzją zagrał wszystkie mecze. Ten chłopak naprawdę podchodził profesjonalnie do każdego treningu i meczu. Nie wolno blokować mu dalszej kariery i rozwoju. Skoro podjął taką decyzję o przeprowadzce do innego klubu, a oferta była kusząca, to musimy sobie poradzić bez niego” – kontynuował.
 
Jak wygląda sytuacja zdrowotna w ekipie Białej Gwiazdy? „Na razie lekarz nie poinformował mnie o żadnych kontuzjach. Powiedział tylko, że Głowacki i Garguła będą gotowi do gry w tych towarzyskich meczach w przyszłym tygodniu” – wyjaśnił szkoleniowiec. „Jeżeli Marko dostanie pozwolenie na grę, czy dalszą kontynuację kariery piłkarskiej, to na pewno nie będzie z  jego przygotowaniem problemów. Natomiast jeśli tak się nie stanie, to będziemy się rozglądać. Ewentualnie mamy młodego Żemło, który w rezerwach daje sobie bardzo dobrze radę” – ocenił.
 
Na pytanie, który z juniorów ma szansę, aby dołączyć do kadry pierwszego zespołu, Smuda odpowiedział: „Na pewno po turnieju dołączą do nas Tomasz Zając i Piotr Żemło, ale najpierw dostaną tydzień odpoczynku. Zając to uzdolniony piłkarz, dobrze zaawansowany technicznie. Na pewno brakuje mu masy ciała i doświadczenia, ale treningi z nami wpływają na jego grę. Jeśli ta kadra się nie zmieni, to nie wiadomo, czy nie będzie podstawowym zawodnikiem” – sugerował.
 
Do porozumienia z klubem nie doszedł jeszcze Piotr Brożek. „Czeka nas jedna rozmowa po konferencji. Przeanalizowaliśmy cały sezon w jego wykonaniu, zamienimy parę zdań i zadecydujemy” – skomentował. Biała Gwiazda rozważa także trzy kandydatury piłkarzy, którzy mogliby zastąpić Brożka na lewej obronie. Którego z nich widziałby w swojej drużynie trener? „Najlepszego z tych trzech. Na koniec muszę wziąć decyzję na siebie. Uważam, że Popchadze był jednym z wyróżniających się zawodników Jagiellonii i dziwię się, że tam nie został” – mówił.
 
Co trener Smuda sądzi o Macieju Jankowskim? „Ciągle mówi się o wielkim talencie Jankowskiego. Sam przymierzałem się, aby powołać go do kadry. Pojechałem nawet na mecz, ale zawiódł mnie i nie dostał tego powołania. W momencie, gdy dowiedziałem się, że chce grać w Wiśle, ucieszyłem się. Zobaczymy, czy tutaj wypali i czy będzie grał, jak w Ruchu. Liczmy na to, że się rozwinie. Wiem, że super gra głową, jego koledzy mówią, że to najlepszy zawodnik siedzący w szatni, ale nie potrafi wykorzystać szans. Spróbuję mu w tym pomóc. Czy się uda? Zobaczymy” – ocenił nowego napastnika. „Słyszałem natomiast opinie, że Buchalik pomógł Ruchowi w wywalczeniu trzeciego miejsca” – zdradził.
 
Przez miesiąc z drużyną Wisły trenować będzie Lucas Guedes. „Na razie nie wiem, w jakiej formie jest i jak wygląda. Przez cały okres będzie trenował z pierwszym zespołem i potem podejmiemy decyzję w jego sprawie. Zadecydujemy, czy podpisze kontrakt, czy będzie grał  z nami czy w trzeciej lidze. Oby pokazał się z jak najlepszej strony” – wyraził nadzieję.
 
Piłkarze Wisły nie wyjeżdżają na zagraniczne zgrupowanie, do nowego sezonu będą się przygotowywać w Myślenicach. „W tym momencie, przy tak krótkim okresie przygotowawczym do sezonu, nie opłaca się wyjeżdżać, bo to strata czasu. Przygotowania będą przebiegać podobnie, jak w ubiegłym roku, chociaż mamy tydzień mniej czasu, ale wszystkie zespoły tak mają, więc nie ma co narzekać” – zakończył trener Smuda.
 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 


do góry strony