Strona główna » Aktualności » Smuda: Chcę, żebyśmy lepiej grali

Smuda: Chcę, żebyśmy lepiej grali

Data publikacji: 20-03-2014 13:03



W czwartkowe przedpołudnie trener Franciszek Smuda spotkał się w Myślenicach z dziennikarzami, już jutro bowiem Biała Gwiazda zagra z Zawiszą Bydgoszcz.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Tradycyjnie szkoleniowiec Wiślaków rozpoczął spotkanie od raportu medycznego. „Garguła i Chrapek są w kadrze meczowej, ale nie wystąpią od początku, chyba że będzie taka potrzeba. Nam zależy, żeby byli w pełni sił w meczach play-off. Z Zawiszą w obronie zagramy prawie jak w meczu z Legią po czerwonej kartce, jedyną zmianą będzie powrót Piotra Brożka. Musimy uczyć się grać bez Arka Głowackiego. Mamy młodych chłopaków, których musimy wykorzystać, czas, aby wchodzili do tej drużyny”.

Bydgoski Zawisza jest beniaminkiem tegorocznych rozgrywek. Mimo tego piłkarze Ryszarda Tarasiewicza niejednokrotnie udowadniali, że nie są łatwym przeciwnikiem w walce o ligowe punkty. „Zawsze gra się lepiej z zespołami, które w przeszłości odnosiły sukcesy, ponieważ łatwiej zmotywować i nastawić zawodników na takie spotkania. Jakbyśmy grali z super zespołem z Europy, też wyszlibyśmy zmotywowani i na luzie, bo łatwiej to zrobić, gdy nie jest się faworytem”.

W pierwszym meczu obydwu drużyn lepszy okazał się Zawisza, pokonując na swoim terenie Białą Gwiazdę 3:1. „Nie lubię się rewanżować, bo ktoś mnie ograł. Myślę, że nas powinny interesować punkty i dobra gra. Chcę, żebyśmy lepiej grali, bo zbliża się końcówka sezonu. Ważne też, żeby coraz lepiej realizować założenia taktyczne, które będą potrzebne w fazie play-off” – wytłumaczył trener.

Odwrócenie losów meczu z Legią pozytywnie wpłynęło na morale krakowskiej drużyny. „Taki remis daje dużo wiary, ale myślę, że już od czerwca rodził się ten team spirit. Ci zawodnicy, co wcześniej byli kontuzjowani albo nie grali w pierwszym składzie, pozbierali się i wiodą prym w tej drużynie. Widać, że jest to teraz prawdziwy zespół”.

Szkoleniowiec Wisły odniósł się również krótko do sytuacji z kibicami. „Nie można obrażać się na klub, tym bardziej, że był on w trudnej sytuacji. Ciągle powtarzam, że to kibice pomogli nam bardzo na jesień. Nie było żadnego incydentu, dlatego ich pochwaliłem. Mam nadzieję, że tak będzie dalej” – zakończył.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków



do góry strony