Strona główna » Aktualności » Smuda: Bez Adama Nawałki to dalej ta sama drużyna

Smuda: Bez Adama Nawałki to dalej ta sama drużyna

Data publikacji: 07-11-2013 15:10



Przed meczem z Górnikiem Zabrze z dziennikarzami spotkał się trener Wisły, Franciszek Smuda. Jak zawsze rozpoczął od listy kontuzjowanych. „Z pewnością nie zagrają Paweł Brożek oraz Gordan Bunoza” - stwierdził.  

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

„Ostatni raz na wyjeździe wygraliśmy w Kielcach i w ataku grał Rafał Boguski. Jeśli myślicie, że Paweł Brożek nie strzela bramek na wyjeździe i dlatego nie wygrywamy tych spotkań… Z pewnością nie. To napastnik, którego wszyscy darzą dużym respektem” - dodał.

Brożka w Zabrzu zastąpi Boguski.Na pytania dziennikarzy, czy to dobry wybór, odpowiedział: „Nie ma innej możliwości, w ataku musi grać Rafał Boguski. To zawodnik, który walczy, biega cały czas za dwóch, trzech zawodników. Wierzę w niego, wierzę, że będzie grał dużo lepiej. Tyle lat zmaga się z kontuzjami, pamiętajmy o tym. Piłkarsko jest to bardzo dobry chłopak”.

Smuda stwierdził stanowczym głosem: „Nie zapominajmy, jaki mamy zespół. Pół roku temu wszyscy pytali, jak to zrobić, żeby być w pierwszej ósemce, a dziś wszyscy mają zarzuty, że gramy w ten czy inny sposób. Spokojnie, stąpajmy twardo po ziemi”.

Szkoleniowiec Wisły Kraków skomentował też wymuszone decyzją PZPN zmiany sztabu szkoleniowego w Zabrzu. „Trenera Adama Nawałki nie ma tylko na ławce, z pewnością razem z trenerem Bogdanem Zającem przygotują zespół bardzo dobrze. Wczoraj, na meczu koszykarek Wisły Zając przyznał, że zwycięstwo w tym meczu będzie dla nich bardzo ważne. Życzę mu jak najlepiej, nawet tego, żeby został selekcjonerem reprezentacji, to bardzo dobry człowiek” - powiedział. „W Górniku jest doświadczona grupa piłkarzy, która jest ze sobą bardzo zgrana. My się dopiero zgrywamy, to spora różnica”.

Na zakończenie Smuda powrócił jeszcze do spotkania z Podbeskidziem: „Po meczu w Bielsku-Białej wydawało mi się, że ktoś zmarł w autokarze. Takiej ciszy dawno nie było, ja nawet nie wiem, czy ktoś mi powiedział „dobranoc”, wszyscy byli przejęci tym meczem. To bardzo fajna grupa ludzi, chce się z nią pracować”.

MM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA  



do góry strony