Strona główna » Aktualności » Skorża: Wygraliśmy trudne spotkanie

Skorża: Wygraliśmy trudne spotkanie

Data publikacji: 13-09-2009 20:28



Po meczu z Lechią trener Skorża cieszył się, że Wisła wygrała trudne spotkanie w Gdańsku. Trudne jego zdaniem z przynajmniej dwóch powodów.

Fot. Grzegorz Czop Fot. Grzegorz Czop

„To był trudny meczu z kilku względów – przede wszystkim Lechia Gdańsk jest bardzo groźną drużyną tej jesieni, co udowodniła dzisiaj. My dodatkowo jesteśmy po przerwie na mecze reprezentacji, po której nasz występ zawsze jest pewną niewiadomą” – wyliczał Skorża. Trener Wisły podkreślił, że w związku tym wygrana na stadionie przy Traugutta tym bardziej go cieszy.

„Myślę, że gdyby udało nam się wykorzystać jedną z dogodnych okazji z pierwszej połowy, moglibyśmy prowadzić spokojnie grę. To się jednak nie udało i dopiero w drugiej połowie Patryk Małecki po ładnej akcji zdobył gola. Trzeba oddać Lechii, że kilka razy sprawiała, że trudno nam się grało, udało jej się stwarzać zagrożenie pod naszą bramką” – oceniał mecz Skorża. „Bardzo się cieszę, że zawodnicy, którzy wrócili z reprezentacji, zagrali na przyzwoitym poziomie. Mam nadzieję, że od następnego meczu będziemy się starali poprawić nasz styl” – dodał trener.

Trener Skorża po meczu Lechia - Wisła

Skorża był zadowolony z pierwszego ligowego występu Mariusza Jopa w pełnym wymiarze czasowym. „Nie straciliśmy bramki, więc można powiedzieć, że ta ocena jest pozytywna. Widać jednak, że nie jest on tak zgrany z Arkiem Głowackim jak pięć lat temu. Myślę, że przerwa Mariusza, spowodowana jego kontuzją, odgrywa rolę w jego dyspozycji. Cieszę się, że zagrał pełne 90 minut i pokazał, że może zastąpić Marcelo czy Arka Głowackiego” – podkreślił Skorża.

Na koniec trener zaznaczył, że jest daleki od wielkiego optymizmu z powodu przewagi, jaką Wisła ma w tabeli nad swoimi przeciwnikami. „Ciągle mam w pamięci sezon sprzed dwóch lat, kiedy Legia przez siedem kolejek uciekała, wygrywając wszystko i tracąc przy okazji tylko jedną bramkę. Na koniec została wicemistrzem z dużą stratą do mistrza” – przypominał trener. „Pomny tych doświadczeń patrzę tylko na kolejne mecze. Tabela będzie mnie interesowała w maju” – zaznaczył szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony