Strona główna » Aktualności » Skorża: To moja wina

Skorża: To moja wina

Data publikacji: 22-07-2009 20:42



Maciej Skorża nie ukrywał przygnębienia po porażce Wisły z Levadią. "To moja wina" - powiedział.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

"Myślę, że są takie porażki w sporcie, które trudno zrozumieć i trudno sobie racjonalnie wytłumaczyć. Dzisiaj mogę powiedzieć, że Wisła zagrała paradoksalnie dobry mecz, mimo przegranej. Zawodnicy zrobili wszystko, co w ich mocy. Zabrakło nam skuteczności, ale zawodnicy do ostatnich minut walczyli o ten awans. Dzisiaj fortuna była po stronie gospodarzy" - powiedział szkoleniowiec.

Potem zwrócił się do dziennikarzy: "Mam prośbę, żebyście nie krytykowali piłkarzy za ten dwumecz, bo to, że Wisła odpadła, to jest ewidentny błąd w sztuce trenerskiej. To nie wina zawodników, to spada na mnie, to jest moja odpowiedzialność. Przeliczyłem się z przygotowaniami. Nie ukrywam, że ten pierwszy mecz miał bardzo duże znaczenie, w związku z tym jest to ewidentny błąd w sztuce trenerskiej. Biorę za to odpowiedzialność i proszę oszczędzić drużynę i piłkarzy, bo oni w tych meczach więcej z siebie dać nie mogli".

"Dla mnie dzisiejszy mecz to takie trenerskie Waterloo. Nie chcę podejmować żadnych decyzji. Dam sobie kilkanaście godzin, ale nie ukrywam, że to bardzo trudny moment dla mnie jako trenera i dla drużyny" - zakończył Maciej Skorża.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony