Strona główna » Aktualności » Skorża: Stracony prestiż

Skorża: Stracony prestiż

Data publikacji: 06-11-2009 22:42



„Przykro, że takie prestiżowe mecze przegrywamy. To nie jest normalna porażka, to więcej niż trzy punkty stracone, to stracony prestiż. Wstyd mi przed kibicami, że przegrywamy takie mecze, ale pamiętam, że naszym celem jest mistrzostwo Polski, liczy się ten końcowy cel” – powiedział po spotkaniu trener Skorża.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy po spotkaniu zauważył, że to jego drużyna przez większą część meczu kontrolowała przebieg wydarzeń na murawie. „Bramka Radovicia padła w momencie, gdy na nią się nie zanosiło się. Wydawało się, że to my stworzymy kolejną akcję, a tu popełniliśmy błąd w defensywie. W meczu z Legią tak bywa, że jeden gol może decydować o wyniku spotkania” – zauważył Skorża. Szkoleniowiec Białej Gwiazdy miał spore pretensje do Piotra Brożka przy straconym golu. „Pierwsze pretensje mam do Piotra Brożka, który wziął się za sędziowanie, zamiast nie kontynuować grę” – powiedział trener Wisły.

Trener Skorża po meczu Wisła - Legia

Przed meczem szkoleniowiec krakowskiej jedenastki mówił, że nie chciałby, żeby jego zespołowi zarzucono mniejszą ambicję niż Legii. Niestety, po spotkaniu Skorża nie był w pełni usatysfakcjonowany z tego elementu gry w wykonaniu swoich podopiecznych. „Irytuje mnie, że mieliśmy fragmenty gry, kiedy brakowało kogoś, kto dałby sygnał, żeby złapać przeciwnika za gardło. Za dużo było takich momentów przestoju w tak ważnym meczu. To daje mi dużo do myślenia” – zaznaczył Skorża, który dodał, że takie mecze wygrywa się charakterem.

Trenerowi zabrakło też uderzeń z dystansu. Choć przedmeczowe założenia mówiły o tym, żeby strzałów oddawać dużo, a murawa temu sprzyjała, Wiślacy ograniczyli się praktycznie do uderzenia Tomasa Jirsaka, po którym praktycznie do pustej bramki dobijał Patryk Małecki. „Tego elementu nam zabrakło, ale wynikało to z dobrej gry Legii w tym elemencie gry defensywnej. Warszawianie mocno zagęszczali środek pola” – tłumaczył Skorża.

Na koniec trener podzielił się ogólną uwagą, który przyszła mu do głowy, jak zdradził, gdy patrzył na mecz z boku. „W takich spotkaniach widzę, jaka jest wartość drużyny. Żałuję, że tak mało gramy takich meczów jak ten z Legią, czy Lechem. Gdyby było ich więcej, na pewno  robilibyśmy szybszy i większy postęp.”

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony