Strona główna » Aktualności » Skorża: Śląskowi zależy na ograniu Wisły

Skorża: Śląskowi zależy na ograniu Wisły

Data publikacji: 01-10-2009 12:34



W piątek Wisła Kraków na wyjeździe zagra ze Śląskiem Wrocław. „Mam nadzieję, że ranga tego meczu, trudny teren, pełny stadion i żywiołowy doping wykrzesze w zawodnikach Wisły to, czego brakowało w ostatnich meczach” – mówił na przedmeczowej konferencji Maciej Skorża.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Dla nas mecz ze Śląskiem jest niezwykle trudnym wyzwaniem, chociaż naszym celem jest tylko i wyłącznie zwycięstwo. Na pewno musimy poprawić naszą grę w stosunku do ubiegłych spotkań. Mam nadzieję, że ranga tego meczu, trudny teren, pełny stadion i żywiołowy doping wykrzesze w zawodnikach Wisły to, czego brakowało w ostatnich meczach i będziemy oglądali Wisłę zdeterminowaną i skuteczną, bo tej jakości w grze nam ostatnio brakuje” – powiedział na konferencji prasowej trener Maciej Skorża.

„Seria ostatnich remisów  Śląska mogłaby wskazywać na to, że nie jest to drużyna w najwyższej formie, ale jest to drużyna, która i organizacją gry, i składem gwarantuje to, że w każdym meczu może być niebezpieczna dla przeciwnika. Pokazali w meczu z Legią u siebie, że potrafią zabierać punkty. Nie zamierzamy lekceważyć tej drużyny i opierać się na doniesieniach medialnych, że grają słabo. Z Wisłą nikt nie gra słabo, każdy gra na najwyższym poziomie i takiego meczu się spodziewam” – dodał szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

W ubiegłym sezonie Wisła przegrała ze Śląskiem we Wrocławiu, jednak to nie tamten mecz był w opinii Skorży najgorszy w wykonaniu jego podopiecznych.  „Tydzień później był jeszcze gorszy – na Stadionie Śląskim z Ruchem. To był jedyny mecz, w którym drużyna nie walczyła po stracie bramki, nie dążyła do wyrównania. Tamten mecz wspominam najgorzej” – przyznał trener.

„Znamy ambicje Śląska. Wiemy, jak bardzo będzie im zależało, na tym, żeby ograć Wisłę. Wtedy będą na ustach całej sportowej Polski przez jakiś czas i na pewno bardzo na to liczą. Determinacja Śląska będzie na pewno maksymalna, ale ja na to samo liczę ze strony Wisły. Trudny mecz wyjazdowy, nieobecność Radka Sobolewskiego sprawi, że będziemy silną, zdeterminowaną grupą. Może trochę te zwycięstwa, przodownictwo w tabeli nas rozkojarzyły. Czas zejść na ziemię i twardo walczyć w każdym meczu o trzy punkty” – dodał.

Biała Gwiazda we Wrocławiu będzie musiała sobie poradzić bez kontuzjowanego Radosława Sobolewskiego, który jest jednym z liderów zespołu. „Mamy trzech świetnych zawodników, którzy mogą Radka zastąpić. Mam na myśli Mauro Cantoro, Juniora Diaza i Tomka Jirsaka. Dwóch z nich wybiorę i stawią oni czoła trójce pomocników Śląska, bo ostatnio w ten sposób gra. Zawsze w takich sytuacjach staram się szukać dobrych stron. Myślę, że to spowoduje, że ktoś zapełni tą dziurę po takim duchowym przywódcy w szatni, bo widzę kilku zawodników, którzy mogą to zrobić. Liczę na to, że to wykreuje jedną, może dwie osoby, które pokażą, że potrafią zmobilizować drużynę na boisku, czy w szatni. Paweł jest potencjalnym następcą Radka w tej sytuacji” – stwierdził Skorża.

Szkoleniowiec mistrzów Polski powiedział również, że nie jest usatysfakcjonowany ze stylu gry Wiślaków. „W tej chwili odgrywamy rolę takiego zimnego, wyrachowanego mordercy, boksera, który czeka na ta jedną sytuację i ją wykorzystuje. To na razie nam się udaje, ale mi nie o to chodzi. Ja wtedy jestem zadowolony, jeżeli drużyna pokazuje i wykorzystuje cały swój potencjał. W tej chwili my tego nie robimy. W szatni mamy na temat swojej gry opinię nienajlepszą. Chociaż nie dramatyzujemy, bo najważniejsze są zwycięstwa. Natomiast jesteśmy drużyną, która chce się rozwijać w każdym meczu, a samo zdobywanie trzech punktów – to za mało w tym momencie” – zaznaczył Maciej Skorża. Trener przyznał, że pewien wpływ na styl gry Wisły ma fakt, że musi ona grać poza Krakowem. „Mnie osobiście bardzo brakuje tej atmosfery. Szczególnie kiedy strzelaliśmy tutaj na Reymonta bramkę, co się działo tutaj na trybunach. To było coś niesamowitego, coś, co Wisłę strasznie uskrzydlało, a przeciwnika ciągnęło w dół. Tego nie ma w tej chwili. Nie wycofuję się też z tego, co powiedziałem po ostatnim meczu, że na pewno jakość gry będzie lepsza, kiedy pojawią się Rafał Boguski i Łukasz Garguła. Ale mimo wszystko ta drużyna, która teraz jest, jest w stanie grać lepiej. Jesteśmy krytykowani za nasz styl i słusznie, bo też uważam, że stać nas na ładniejszą, lepszą grę” – oświadczył.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony