Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Skorża: Punkty potrzebne jak tlen
Data publikacji: 27-11-2009 15:03Wisła Kraków po dwóch porażkach ligowych z rzędu znalazła się w ogniu krytyki. W niedzielę w meczu z Odrą Wodzisław krakowianie będą mieli okazję do tego, by choć częściowo zrehabilitować się za przegrane. „To mecz o trzy punkty, które potrzebne nam są jak tlen” – podkreślał Maciej Skorża.
„Niewątpliwie dwie tak prestiżowe bitwy przegrane przez nas odcisnęły swoje piętno również w naszej psychice. Nie będę oszukiwał, że atmosfera w szatni jest wspaniała, sielankowa. Znaleźliśmy się pod kreską i to, że mamy takie, a nie inne nastroje, wiadomo, czym jest spowodowane. Naszym obowiązkiem jest jak najszybciej zmobilizować się i otrząsnąć z tego wszystkiego” – powiedział dziennikarzom na konferencji prasowej trener Maciej Skorża.
„Były już okresy, z których ta drużyna potrafiła wyjść obronną ręką. Ta sytuacja żywo przypomina to, co było rok temu. Na trzy kolejki przed końcem również byliśmy liderem i przed nami były dwa mecze wyjazdowe. Jak to się wtedy skończyło – pamiętamy. Zakończyliśmy rundę na 4. miejscu z trzypunktową stratą do lidera. W tym roku zamierzamy rozegrać to inaczej. Mam nadzieję, że drużyna pokaże charakter w Wodzisławiu. Mam nadzieję, że to, co powiedzieliśmy sobie w szatni, to nie będą to puste słowa, tylko znajdzie to przełożenie na boisku i przede wszystkim będziemy oglądać walczącą drużynę, w której widać będzie jedność i chęć zwycięstwa za wszelką cenę” – dodał Skorża.
Po dwóch porażkach Białej Gwiazdy w lidze pojawiły się ponownie spekulacje co do zwolnienia Macieja Skorży ze stanowiska trenera pierwszej drużyny. Szkoleniowiec podchodzi do tych informacji spokojnie. „Trener Wisły to pozycja, która często poddawana jest krytyce i po każdym nieudanym meczu czasem człowiek znajduje się w ogniu krytyki i zaczynają się spekulacje o utracie pracy. Jest to sytuacja, która spotyka mnie tutaj praktycznie od pierwszych dni mojej pracy” – stwierdził. „Pamiętam, że „Przegląd Sportowy” po raz pierwszy zwalniał mnie kiedy zremisowaliśmy z Koroną Kielce 1:1, byliśmy na pierwszym miejscu i mieliśmy 11 punktów przewagi. Później, co nieudany mecz, to pojawiało się to z powrotem. Nie mam pretensji do mediów, bo to normalne, że lubią takie tematy wychwytywać. Praca trenera w Wiśle często poddawana jest krytyce. Każdy nieudany mecz jest bardzo źle odbierany. Liczyłem się z tym od początku i jestem przygotowany na każde rozwiązanie. Muszę się liczyć z tym, że moje losy mogą się różnie potoczyć. Rozmawiałem z szefami, ale nie dostałem żadnego ultimatum” – podkreślał trener krakowskiej drużyny.
„Mecz w Wodzisławiu to mecz o trzy punkty, które potrzebne nam są jak tlen, żeby wziąć taki głębszy oddech po tych ostatnich niepowodzeniach. Ten mecz jest dla nas taką próbą” – przyznał Maciej Skorża. Odra Wodzisław jest ostatnią drużyną Ekstraklasy, ale zadaniem trenera Wisły, nie oznacza to, że krakowianie łatwo tam wygrają. „Dostali lanie we Wrocławiu i chcieliby jak najszybciej się za to zrehabilitować, zdobyć jakieś punkty. Będą podwójnie zmotywowani. Biorę to pod uwagę. Bez względu na to, jak drużyna Odry będzie grała, będziemy musieli tam po prostu zwyciężyć. Potrzebujemy trzech punktów, potrzebujemy jak najszybciej wrócić na właściwe tory i cała sztuka polegać będzie na tym, żeby w dniu meczu zresetować głowy zawodników tak, aby skupili się tylko na grze” – powiedział. Aby wygrać w Wodzisławiu, Wiślacy muszą wyeliminować ze swojej gry błędy, które popełnili w spotkaniu derbowym z Cracovią. „Zupełnie nie potrafiliśmy wykonać tego, co miało być naszą mocną stroną, czyli utrzymać piłki pod linią obrony Cracovii. Brakowało nam podejścia drugiej linii, obrońcy zmuszeni byli grać długą piłką” – przyznał Skorża.
„Jeśli będą jakiekolwiek zmiany w składzie, nie wynikają one z tego, że chcę się na kimś odegrać. Szukam optymalnego zestawienia dla tej drużyny na ten konkretny mecz. Każdy, kto jest w kadrze Wisły i może pomóc, jest w mojej koncepcji. Mauro Cantoro również. Potrafi zachować spokój w trudnych sytuacjach. Być może będzie przydatny w tych meczach” – dodał trener Białej Gwiazdy, pytany o ewentualne zmiany w składzie i o to, czy Mauro Cantoro będzie brany pod uwagę przy ustalaniu kadry na potyczkę z wodzisławską Odrą.
„Cały ten sezon jest dla nas trudny. Pierwsza połowa roku fantastyczna była dla nas. Wydawało się, że ta druga połowa roku będzie jeszcze lepsza, ale jak na razie, idzie nam jak po grudzie. Mimo tych porażek wciąż nie tracimy szans na mistrzostwo Polski. Jeżeli to przetrwamy, to wiem, że to słoneczko zaświeci przy tej drużynie i znowu wszystko wróci do normy” – podsumował szkoleniowiec krakowskiej Wisły.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















