Strona główna » Aktualności » Skorża: Polonia ma potencjał

Skorża: Polonia ma potencjał

Data publikacji: 25-09-2009 17:01



Po remisie z Polonią Bytom Wiślacy są podrażnieni i chcą w sobotę wygrać z kolejną Polonią, tym razem z Warszawy. „Wydaje mi się, że jutro kibice powinni widzieć Wisłę, która gra ładnie dla oka i skutecznie” – na konferencji prasowej mówił Maciej Skorża.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Polonia  Warszawa jest drużyną, na którą trzeba patrzeć z 2 płaszczyzn. Po pierwsze to drużyna, która potrafiła na wyjeździe zagrać świetny mecz z Lechem Poznań i strzelić im cztery bramki i drużyna, która przez cztery następne mecze nie potrafi ani zdobyć bramki, ani wygrać. Jest to drużyna, która ma chwilę obecną ma duży potencjał, natomiast nie jest ustabilizowaną drużyną. Znam tych zawodników ze współpracy w Grodzisku i wiem, że są to zawodnicy niezwykle doświadczeni i groźni. Jeżeli chodzi o polską ligę, jest to skład, który może spokojnie walczyć o czołowe lokaty. Na pewno przyjdzie taki mecz jak z Lechem i mam nadzieję, że to nie będzie jutro.” – powiedział przed meczem z „Czarnymi Koszulami” Maciej Skorża.

„Przyglądaliśmy się uważnie Polonii i wiemy, że Polonia ma swoje problemy kadrowe. Ubył im Jarek Lato, Igor Kozioł, czy Brazylijczyk Sarvas, który prawdopodobnie nie zagra. Mimo wszystko przeciwko Wiśle wybiegnie silna i umotywowana jedenastka” – dodał.

Trener Skorża przed meczem z Polonią Warszawa

„Nasza gra będzie taka jak zawsze staramy się grać w meczu u siebie. Będziemy starać się grać bardzo ofensywnie, od początku będziemy starać się stosować pressing, szukać szansy w jak najszybszym odbiorze piłki pod polem karnym przeciwnika” – zaznaczył szkoleniowiec Białej Gwiazdy. Jego zdaniem fani w Sosnowcu powinni zobaczyć Wisłę, grającą tak, jak w pierwszych meczach ligowych – agresywnie i skutecznie. „Widzę dwa czynniki, które zaważyły na tym, że trochę drużyna spuściła z tonu. Po pierwsze to samozadowolenie, które wypływa z faktu, że już był moment, kiedy mieliśmy siedem punktów przewagi nad Lechem i Legią. Wydawało nam się, że cały świat stoi przed nami otworem. To nas trochę uśpiło. Po drugie to zgubiliśmy pewien rytm meczowy w czasie przerwy na reprezentację. Wtedy mieliśmy dosyć okrojony skład. Myślę, że od tego momentu drużyna grała inaczej. Nasza gra była taka nerwowa, nie była taka płynna, jak przed przerwą. Myślę, że wróciliśmy do tego stanu sprzed przerwy.  Wydaje mi się, że jutro kibice powinni widzieć Wisłę, która gra ładnie dla oka i skutecznie” – tłumaczył Skorża.

„W zeszłej kolejce nie tylko straciliśmy dwa punkty, ale daliśmy taki sygnał, że z Wisłą można walczyć, że można jej zabrać punkty nawet na jej terenie, co jest dla nas niekorzystne. Teraz musimy zrobić wszystko, żeby te drużyny o tym jak najszybciej zapomniały. Motywacja każdej drużyny w meczu z Wisłą jest podobna – jest to prestiżowy mecz i zawsze jest to maksymalny poziom motywacji. Nie inaczej będzie jutro” – powiedział trener krakowskiej drużyny.

Maciej Skorża odniósł się również do ustawienia zespołu. Szkoleniowiec przyznał, że gdyby nie kontuzja Marcelo, w Zamościu Biała Gwiazda zagrałaby trójką obrońców. „Graliśmy niejednokrotnie trzema napastnikami. Może nie od pierwszej minuty i nie było to wyjściowej ustawienie, ale często w ten sposób gramy. Myślę, że nie ma problemu z tym, żebyśmy ten sposób grali. Trochę nam uraz Marcelo pokrzyżował plany, ale ten mecz z Hetmanem mieliśmy rozegrać w zupełnie innym ustawieniu, z trójką obrońców. Powoli przygotowuję drużynę do ustawienia, gdzie będzie miejsce dla Łukasza Garguły. Nie ukrywam, że będziemy starali się grać wtedy ultra ofensywnie” – stwierdził trener.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony