Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Skorża: Najważniejsze są trzy punkty
Data publikacji: 26-09-2009 22:31"Nie ukrywam, że zdobyliśmy dziś bardzo ważne punkty. Polonia nie była dziś łatwym przeciwnikiem" – mówił na konferencji prasowej trener Wisły, Maciej Skorża.
„Dobrze zaczęliśmy ten mecz. Kontrowaliśmy przebieg zdarzeń. Na boisku pod bramką gości robiło się coraz goręcej. Po 22 minutach prowadziliśmy dwoma bramkami i wydawało się, że jest to wynik, który nas uskrzydli, który nas porwie do gry jeszcze bardziej ofensywnej, jeszcze bardziej będziemy potrafili drużynę przycisnąć. Natomiast błąd w defensywie z lewej strony i jedna akcja Polonii przyniosła bramkę. To był moment, który wprowadził bardzo dużo nerwowości w nasze poczynania. To największy minus dzisiejszego meczu z mojej perspektywy” – podsumował spotkanie Skorża.
„Nie ukrywam, że zdobyliśmy dziś bardzo ważne punkty. Polonia nie była dziś łatwym przeciwnikiem. Była to drużyna, która po ostatnich niepowodzeniach grała z nożem na gardle. Musieliśmy do końca kontrolować, żebyśmy nie stracili bramki. Była sytuacja, gdzie Mariusz Pawełek zachował się doskonale i na szczęście ten wynik do końca udało się dowieźć” – kontynuował trener.
Trener Skorża po meczu Wisła - Polonia
„Tomek zagrał dobry mecz. Zrobił to co do niego należało. Dał podanie otwierające do bramki. Asysta przy bramce Patryka Małeckiego, to było właśnie, to czego od Tomka oczekiwałem. Zmiana była spowodowana tym, że grało trzech zawodników w linii pomocy Polonii, a u nas byli tylko Tomek i „Sobol”. Widać było, że Tomek opada trochę z sił i trochę niebezpiecznie się zrobiło w środkowej strefie. Dlatego postanowiłem zdjąć Tomka i przesunąć na tę pozycję Juniora Diaza. Chciałem też wzmocnić skrzydło, a Junior może zagrać na dwóch pozycjach, dlatego wiedziałem, że Piotrek Ćwielong wchodząc na lewą lub prawą stronę na pewno wniesie dużo ożywienia. Myślę, że Piotrek dał dobrą zmianę” – wyjaśniał trener powody zdjęcia z boiska Tomasa Jirsaka, który zaliczył w tym spotkaniu asystę.
Co zrobić, by po straconej bramce Biała Gwiazda grała bez nerwów? „Grać spokojnie w tych fragmentach” – stwierdził szkoleniowiec. „Przewaga jest po naszej stronie, umiejętności i kwestia jest tylko w spokojnym wykończeniu sytuacji, wytrzymania presji w polu karnym. To jest ludzki czynnik. Wisła jest taką drużyną, która łatwo się denerwuje w takich sytuacjach. Może jest to spowodowane tym, że w drużynie jest kilku młodych piłkarzy, którym w pewnych momentach trochę tego spokoju w polu karnym brakuje. Dziś też Andraż Kirm, mając sytuację, zamknął bardzo dobrze akcję, ale nie zdecydował się na strzał w odpowiednim momencie” – dodał. „Czekam na ta pierwszą bramkę Andraża. Mam nadzieję, że się doczekam. Dzisiaj miał dwie sytuacje. Były to złe wybory. Trzeba przyznać, że mógł się lepiej zachować. Ten zawodnik ma pewien kredyt zaufania, ale nie będzie on zbyt długi” – zaznaczył trener.
M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















