Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Skorża: Najważniejsze jest zwycięstwo
Data publikacji: 01-08-2009 20:18„Pod nasze dyktando przebiegała zwłaszcza pierwsza połowa meczu, gdzie przeważaliśmy, stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką przeciwnika i zdobyliśmy dwie bramki” – mówił po meczu szkoleniowiec mistrzów Polski.
„Bardzo zależało nam, by wygrać, zdobyć trzy punkty i odnieść pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, to był nasz główny cel. Cieszymy się, że udało nam się to zrealizować” – mówił Maciej Skorża. Natomiast co do samego meczu, trener przyznał, że pod dyktando Wisły przebiegała zwłaszcza pierwsza połowa meczu. „Przeważaliśmy, stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką przeciwnika i zdobyliśmy dwie bramki, jedną ze stałego fragmentu gry, druga to akcja całej drużyny. Bramka ‘Łobo’ nas ucieszyła. W drugiej połowie można powiedzieć, że obie drużyny gasły wraz z upływem czasu. Niestety było to widoczne i odbiło się to na grze. Ta gra nie była tak dynamiczna, staraliśmy się do końca kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. Ruch miał moment, który mógł być zwrotny. Mam tu na myśli nieuznaną bramkę na 2:1. Nie chcę się wypowiadać jak tam było. Najważniejsze jest zwycięstwo, mamy teraz kilka dni na regenerację i w kolejnym meczu walczyć o trzy punkty” – mówił szkoleniowiec Wisły.
Trener Skorża po meczu Wisła Kraków - Ruch Chorzów
Skorża przyznał, że w kontrowersyjnej sytuacji, w której Ruch zdobył bramkę, Mariusz Pawełek powinien zauważyć nadbiegającego rywala. Trener powiedział, że po meczach rozmawia z bramkarzem. „Zawsze rozmawiamy na temat błędów i dobrych interwencji. Bez względu na to, czy był faul, czy nie, zadaniem bramkarza powinna być kontrola. Na pewno zwrócimy na to uwagę” – zaznaczył.
W nienajlepszej dyspozycji był ubiegłoroczny król strzelców polskiej Ekstraklasy. „Paweł Brożek zagrał na własną prośbę. W tym tygodniu był chory przez trzy dni. Lekarz stawiał go na nogi. Spodziewałem się, że Paweł może nie zagrać dobrego meczu, co prawda miał asystę, ale nie jest to jeszcze ten Paweł Brożek. Cały czas czekamy jeszcze na Rafała Boguskiego, spodziewamy się, że to jeszcze może potrwać sześć tygodni” – mówił Skorża.
W meczu przeciwko Ruchowi od pierwszej minuty zobaczyliśmy na boisku Wojciecha Łobodzińskiego, który zanotował dobry występ. „Próbowaliśmy ustalić co jest, że ‘Łobo’ jest zawodnikiem treningowym, a w meczu nie może tego pokazać. Dziś pokazał się z dobrej strony i chciałbym go zawsze takiego oglądać” – dodał Maciej Skorża. „Jeśli chodzi o Piotra Ćwielong, to on zawsze dobrze prezentował się wchodząc z ławki rezerwowych. Wiedziałem, że to tempo gry w końcu spadnie i że jak wejdzie będzie mocnym punktem naszej gry, tak samo Tomek. Jednak nie do końca tak było” – kontynuował.
Trener Skorża wyjaśnił, że zmiana prawego obrońcy spowodowana była brakiem przygotowania fizycznego zawodnika. „Pablo nie jest przygotowany jeszcze do gry na 90 minut. Dzisiaj kontrolowaliśmy cały czas jego grę i postanowiliśmy, że zejdzie. Jest to zawodnik, który ma duży potencjał, ale w lidze grał 3-4 mecze. Potrzebuje trochę czasu, jego walory ofensywne to szybkość, odbiór piłki. Na pewno jego mankamentem jest wzrost. Trzeba jednak pamiętać, że w wielkich klubach są mali piłkarze” – zakończył Maciej Skorża.
Trener Wisły zwrócił się również do sympatyków Białej Gwiazdy: „Chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim naszym kibicom, którzy tu z nami byli, w tym upalnym dniu, że poświęcili swój czas i wspierali nas. Za to ja i cała drużyna im dziękuję”.
M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















