Strona główna » Aktualności » Skorża: Los był łaskawy

Skorża: Los był łaskawy

Data publikacji: 29-08-2009 20:08



Wisła wygrała piąty mecz w sezonie, ale trener Maciej Skorża zaznaczył po spotkaniu, że los był dla jego piłkarzy łaskawy, bo mogli zremisować z Jagiellonią.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Dzisiejszy mecz to przykład tego, jak mogą skończyć się zawody, kiedy nie potrafimy ‘dobić przeciwnika’. Scenariusz podobny był do dwóch ostatnich meczów na naszym boisku, gdzie po 30 minutach prowadzimy 2:0, mamy okazje, by podwyższyć wynik, bo przeciwnik nie stwarza sytuacji pod naszą bramką, ale nie udaje nam się tej trzeciej bramki zdobyć. W końcówce tracimy bramkę, nieważne w jakich okolicznościach, i pod koniec mogliśmy nawet zremisować. Dla nas jest to nauczka, jak mogą się potoczyć losy, kiedy nie strzelamy trzeciej bramki” – mówił na konferencji prasowej po meczu trener Maciej Skorża. „Na szczęście dziś wygraliśmy piąty mecz z rzędu i z tego się cieszymy, ale zawsze staramy się wyciągać wnioski z tego co robimy. Zabrakło nam trochę spokoju w rozegraniu piłki. Ten mecz był taki szarpany w naszym wykonaniu, zabrakło nam spokoju w wykończeniu akcji pod bramką przeciwnika, zabrakło nam uderzeń na bramkę. Te strzały, które oddaliśmy były niecelne” – dodał. „Podsumowując cieszymy się, że mamy 15 punktów i że jesteśmy na czele tabeli. Przed nami dwa tygodnie przerwy, a ośmiu naszych zawodników rozjeżdża się na zgrupowania. Teraz cała sztuka będzie polegała na tym, żebyśmy w Gdańsku za dwa tygodnie nie zgubili rytmu meczowego i zagrali lepiej niż dziś” – mówił trener Wisły.

„Do utraty bramki Jagiellonia nie stworzyła sobie dobrej sytuacji i być może to nas uśpiło, ale to nie jest żadne wytłumaczenie. Jesteśmy profesjonalistami i staramy się wygrać jak najwyżej w każdym meczu. Dzisiaj nam czegoś zabrakło, żeby podwyższyć wynik tego spotkania, dlatego końcówka meczu była bardzo nerwowa i można powiedzieć, że musieliśmy bronić tego zwycięstwa. Dziś los był dla nas łaskawy w tej ostatniej akcji przy rzucie wolnym, gdzie piłka nie wpadła do naszej bramki, ale mimo wszystko wnioski musimy wyciągnąć” – stwierdził Skorża.

Maciej Skorża ocenił również występ Mariusza Jopa, który zastąpił kontuzjowanego Arkadiusza Głowackiego. „Musimy pamiętać, że Mariusz w tym roku rozegrał tylko kilka meczów. Jeszcze przytrafiła mu się kontuzja mu i na pewno to nie jest optymalna dyspozycja Mariusza. Dzisiaj nie czuł się dobrze na boisku, brakuje mu ogrania” – zaznaczył trener.

Opiekun Białej Gwiazdy wypowiedział się także na temat sytuacji dotyczącej transferu króla strzelców ubiegłego sezonu „Paweł jak na razie zachowuje się bardzo dobrze. W tym zamieszaniu wokół siebie wykazuje dużą dojrzałość, ale okno transferowe jeszcze się nie zakończyło” – podkreślił Maciej Skorża.

M. Strączek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony