Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Skorża: Chcemy awansować!
Data publikacji: 20-07-2009 19:05„Nie możemy stracić 15 czy 20 minut na wejście w mecz. Wierzę, że uda się tak zmobilizować drużynę, że bez względu na wszystko od pierwszej minuty narzucimy swój styl” – zapewniał przed rewanżem z Levadią trener Skorża.
„Inaczej wyobrażaliśmy sobie pierwszy mecz jeśli chodzi o wynik” – przyznał trener. „Myśleliśmy, że będzie zaliczka, że uda się wygrać, a tak się nie stało” – dodaje. Jakie były tego przyczyny? Trener zdaje sobie sprawę, że było ich kilka: słabsze przygotowanie fizyczne, mentalne, organizacja gry nie na takim poziomie, jak wiosną. „Można powiedzieć, że zmyliła nas liga estońska i wyniki Levadii w dwóch ostatnich meczach. Oni grali w nich ze słabymi zespołami, które wysoko pokonali. To nie pozwoliło nam na właściwe ocenienie siły Levadii” - tłumaczył Skorża. „Zakładaliśmy, że w pierwszym meczu nie będziemy w optymalnej dyspozycji fizycznej. Drużyna przygotowywana była nie na ten mecz, ale na całą rundę. Liczyłem, że nawet jak będziemy „podjechani”, jak to się mówi, to nawet wtedy sobie poradzimy. Tak się nie stało. Tym razem mam nadzieję, że będziemy lepiej przygotowani fizycznie” – podkreślił Skorża.
Równocześnie trener zaznaczył, że od pierwszego spotkania z Levadią wiele udało się poprawić. „Ten tydzień pozwolił opanować negatywne emocje po pierwszym meczu, poprawić rozegranie piłki. Wierzę, że będziemy znowu prowadzili grę, ale i będziemy skuteczniejsi i stworzymy więcej okazji niż w Sosnowcu” – zaznaczył trener. „Mamy szansę rewanżu, mamy szansę zaprezentować się na miarę oczekiwań naszych i naszych kibiców” – mówił Skorża i dodawał: „Chcemy awansować, więc nie przyjmujemy do wiadomości, że nasza przygoda z europejskimi pucharami może skończyć się już w środę.”
Na razie trener nie chce zdradzać, kto zagra w podstawowym składzie w środę. Jak sam zresztą przyznał, sam jeszcze nie jest pewien, kto wystąpi od pierwszej minuty. Jednego natomiast można być pewnym: „Myślę, że zestawienie w ataku będzie trochę inne” - podkreślił trener.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















