Strona główna » Aktualności » Skorża: Aż miło było grać

Skorża: Aż miło było grać

Data publikacji: 27-10-2009 18:08



„Przede wszystkim jesteśmy pod ogromnym wrażeniem organizacji tego spotkania, tego jak wiele wysiłku, jaki organizatorzy włożyli w to, żeby ten mecz tak wyglądał, miał tak miłą oprawę” – podkreślał po meczu w Bytowie trener Wisły Kraków, Maciej Skorża.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Przede wszystkim jesteśmy pod ogromnym wrażeniem organizacji tego spotkania, tego jak wiele wysiłku, jaki organizatorzy włożyli w to, żeby ten mecz tak wyglądał, miał tak miłą oprawę. Naprawdę aż miło było grać, chociaż drużyna Bytovii postawiła nam trudne warunki. Słowa uznania za organizację tego spotkania, doping kibiców. Naprawdę, jak jechaliśmy na ten mecz i widzieliśmy te tłumy ludzi idących na stadion na półtorej godziny przed meczem, to jakoś tak mocniej do nas dotarło, że jesteśmy mistrzami Polski i wzbudzamy takie zainteresowanie” – powiedział trener Skorża.

Trener Skorża po meczu w Bytowie

Trener przyznał, że chciał zabrać do Bytowa braci Brożków. Szczególnie wyczekiwany przez kibiców był Paweł, jednak Skorża powiedział, że napastnik, który ma nadwerężone zdrowie, musi wykorzystać każdy dzień na to, aby regenerować siły.

„Udało nam się zdobyć szybko prowadzenie i to był nasz główny cel. Wiedzieliśmy, jak trudną drużyną, szczególnie u siebie, jest Bytovia. Mieliśmy informacje z różnych swoich źródeł, między innymi od Pawła Kryszałowicza, który dzielił się z nami uwagami na temat gry gospodarzy. W pełni się to wszystko potwierdziło: bardzo groźna drużyna, jeśli chodzi o stałe fragmenty gry, pod naszym polem karnym kotłowało się wiele razy. Ale ta sytuacja z 15. minuty pozwoliła nam ten mecz spokojniej prowadzić. Powiem szczerze, że spodziewałem się, że ta druga połowa będzie dla nas łatwiejsza, że gospodarze opadną trochę z sił. Muszę powiedzieć, że nic z tego. Bytovia do końca walczyła o honorową bramkę i byli tego bardzo bliscy. Gratuluję dzisiejszego meczu i tego, że ta drużyna tak daleko zaszła. Cieszę się wspólnie z drużyną, że mogliśmy tutaj być gośćmi” – podsumował spotkanie szkoleniowiec.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony