Strona główna » Aktualności » Singlar: Okaże się, jaką jesteśmy drużyną

Singlar: Okaże się, jaką jesteśmy drużyną

Data publikacji: 14-10-2009 11:21



Peter Singlar będzie dziś trzymał kciuki za Słowaków w meczu z Polską. Jeśli jego rodacy wygrają, awansują bezpośrednio na Mistrzostwa Świata i tym samym osiągną największy sukces w historii słowackiej piłki, jak podkreśla obrońca Wisły.

Fot. Grzegorz Czop Fot. Grzegorz Czop

Według Petera Słowaków tym razem czeka dużo trudniejsze zadanie niż w meczu ze Słowenią. Dlaczego? Wpływ na to według Singlara ma właśnie sobotnia porażka reprezentacji prowadzonej przez trenera Weissa. „Wszyscy myśleli, że awans wywalczymy już w sobotę. Wiele osób było załamanych tym, że wtedy się nie udało. Po sobotnim meczu atmosfera na Słowacji się popsuła. Wcześniej każdy interesował się piłką, nie pamiętam takiej sytuacji, że tyle się mówił i pisało o piłce. Teraz z tego nadmuchanego balonu zeszło powietrze. Trenerowi będzie trudno uspokoić drużynę” – twierdzi Singlar.

Słowacki zawodnik Wisły opowiada, że na sobotę w jego kraju były przygotowane różne imprezy z okazji awansu. To wszystko przepadło. W tej sytuacji na chłodną ocenę stać było chyba tyko trenera reprezentacji Słowacji. „Trener po meczu ze Słowenią powiedział, że dalej mamy szansę na awans. Teraz się okaże, jaką jesteśmy drużyną. Teraz nie satysfakcjonuje nas już żaden remis, żaden punkty – po prostu musimy wygrać” – opowiada Peter.

Popsucie się atmosfery wokół piłki na Słowacji na pewno wpływa na to, jak w tym kraju sprzedają się bilety na mecz w Chorzowie. Peter Singlar przekonuje jednak, że na to spotkanie wybierze się duża ilość jego rodaków. „Wydaje mi się, że nasi kibice zdecydują się w ostatniej chwili na przyjazd tutaj. Jest blisko, więc to żaden problem przyjechać do Chorzowa” – zapewnia. On sam wybiera się na mecz. „Wybieram się z Tomasem Jirsakiem, może zbierze się z nami Ilie Cebanu. Ma nie być wielu kibiców, więc bilety na pewno dostaniemy” – opowiada obrońca Wisły. A czy zaprosi kolegów na sektor dla gości i będzie razem z innym Słowakami dopingował swoją reprezentację? „Gdzie będą bilety, tam będę siedział” – twierdzi Singlar.

Na koniec zapytaliśmy Petera o to, co będzie, jeśli Słowacja awansuje do Mistrzostw Świata. Czy zawodnik Wisły powalczy o miejsce w kadrze na Mundial? „Pewnie, że gdzieś tam marzę o tym, żeby zagrać na Mistrzostwach Świata. Po pierwsze jednak Słowacja musi awansować na Mundial, po drugie ja muszę dojść do siebie po kontuzji, a dopiero na końcu postaram się powalczyć o miejsce w kadrze na Mistrzostwa Świata” – odpowiada Singlar.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony