Strona główna » Aktualności » Singlar: Najtrudniejszy pierwszy mecz. Potem…

Singlar: Najtrudniejszy pierwszy mecz. Potem…

Data publikacji: 16-05-2009 16:02



Peter Singlar spokojnie podchodzi do wszelkich przewidywań na temat momentu zdobycia przez Wisłę mistrzostwa Polski. Jego zdaniem pewnym pierwszego miejsca będzie można być wtedy, gdy przeciwnicy strącą matematyczne szanse na dogonienie Białej Gwiazdy.

Kazek K Kazek K

ŁKS, Lecha, Śląsk – który z tych trzech ostatnich przeciwników będzie najtrudniejszy?
Ten pierwszy. A potem ten drugi, a potem ten trzeci. Teraz przed nami mecz z ŁKS-em i to to spotkanie jest w tej chwili dla nas najważniejsze.

Wiele osób uważa, że gdy wygracie z ŁKS-em to mistrzostwo będziecie mieć już praktycznie w kieszeni. Co Ty na to?
Ja będę przekonany co do tego, że mamy mistrzostwo w momencie, gdy będziemy mieli tyle punktów, że druga drużyna nas nie dogoni. Będziemy pewni mistrzostwa, gdy będziemy mistrzami już na sto procent.

Patrzycie na wyniki Lecha i Legii, które w tej kolejce swoje mecze przed Wami?
Nie ma takiej możliwości, żeby ktoś nie wiedział, że Lech wygrał swój mecz, nie znał potem wyniku spotkania Legii. To, jak sobie każdy z takimi informacjami poradzi, zależy już od niego. Każdy powinien wynik naszych przeciwników przyjąć w ten sposób, żeby mu to nie związywało nóg w trakcie meczu. My musimy grać swoje, musimy zdobyć trzy punkty w meczu z ŁKS-em. To jest dla nas najważniejsze.

Łatwiej się zmobilizować się po porażkach rywali, czy po ich zwycięstwach?
Oni grali swoje, my gramy swoje. Jeśli my wygramy trzy swoje ostatnie spotkania, to będziemy mistrzem. Nas to powinno interesować.

Czy ktoś z czołowej trójki straci jeszcze punkty, czy już do końca sezonu Legia, Lech i Wisła wygrają wszystko?
Gdybym wiedział, kto ile punktów zdobędzie do końca sezonu, to na pewno bym to już powiedział. Jeszcze raz powtórzę: nas interesuje to, jak my zagramy, to czy zdobędziemy trzy punkty.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony