Strona główna » Aktualności » Sebastian Mila: Jesteśmy głodni sukcesu

Sebastian Mila: Jesteśmy głodni sukcesu

Data publikacji: 03-10-2009 02:00



Po porażce z Wisłą pomocnik Śląska Wrocław, Sebastian Mila, był przygnębiony, jednak zapewniał, że drużyna głodna jest sukcesów i chce wrócić na odpowiednią drogę.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Ciężko było wygrać dzisiaj z Wisłą. Tak jak mówiłem wcześniej, nawet w jedenastu było ciężko. Po strzeleniu bramki Wisła zaczęła grać taką krakowską piłkę, utrzymywała się przy piłce. Przy 0:1 liczyliśmy, że będzie jakiś stały fragment gry, jakaś kontra. Byliśmy przekonani, że jesteśmy w stanie coś stworzyć. Spotkanie ustawiła ta druga bramka i już było po meczu” – powiedział Sebastian Mila.

Śląsk nie wygrał w lidze od sześciu spotkań. Na pytanie, czy piłkarze nie czują presji, Sebastian Mila odpowiedział: „Sami sobie też tą presję robimy. Zaangażowania jest naprawdę dużo, nie można na nas narzekać, że któryś z zawodników nie podchodzi do swoich obowiązków w 100%. Na pewno troszeczkę jesteśmy zniechęceni, aczkolwiek jesteśmy głodni tego sukcesu i chcielibyśmy powtórzyć taki poziom grania i to miejsce, które mieliśmy w zeszłym sezonie”.

W następnej kolejce wrocławianie grają z GKS-em Bełchatów. Śląsk będzie musiał sobie poradzić bez Piotra Celebana, który będzie musiał pauzować ze względu na czerwoną kartkę, którą dostał w meczu z Wisłą. „Szkoda Piotrka, ze względu na to, że jest to 100% profesjonalista i rzeczywiście strasznie przeżywa takie momenty. Przez rok grał w Śląsku regularnie, po 90 minut. Myślę, że będzie go brakowało. Ale sukces rodzi się w bólach i mam nadzieję, że zmobilizuje nas to na tyle, żeby wywieźć z Bełchatowa trzy punkty, trafić na tą odpowiednią autostradę i jechać do przodu” – podkreślił Sebastian Mila.

Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony