Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Sasal: Jeszcze to do mnie nie dotarło
Data publikacji: 30-04-2010 22:54„Jeszcze do mnie to nie dotarło, więc potem pewnie będę się cieszył do następnego meczu. Z tego co wiem, Korona jeszcze tu nie wygrała, więc przełamaliśmy pewną barierę” - cieszył się po meczu trener Korony, Marcin Sasal.
Kielczan w ogóle z rytmu nie wytrąciła kontuzja Ediego na rozgrzewce. Jak się okazuje, byli na to przygotowani. „Mówiliśmy prawdę, że Edi ma problemy ze zdrowiem, bo po trzech meczach trudno się było zregenerować. Poza tym kontuzja łydki ciągnie się za nim od obozu przygotowawczego. Maliszewski był przygotowany na to, że może go zastąpić, więc obyło się bez komplikacji. Problem był jedynie przy rozgrywaniu stałych fragmentów gry, bo wypadło nam ze składu ich dwóch stałych wykonawców” – zdradził po spotkaniu Sasal.
Trener Sasal po meczu Wisła - Korona
Trener Kielczan przyznał także, że od dłuższego czasu planował wystawienie Nikoli Mijailovicia na boku pomocy. „Z Wisłą trzeba zagrać inaczej, bo jak się zagra schematycznie, to się przegrywa” – zdradził swój pomysł na Białą Gwiazdę Sasal. „Mamy na bokach zawodników dobrze grających ofensywnie, a na Wisłę potrzeba zabiezpiecznia z tyłu. Nikola umie dobrze przytrzymać piłkę. Z tego, co wiem, Mijailović grywał na prawej pomocy, więc nie było to dla niego zaskoczenie” – dodał trener.
„Myślę, że gramy przyzwoicie w ostatnim czasie. Początek mieliśmy odważny, były okazje, żeby prowadzić nawet 2:0” – oceniał swój zespół Sasal. Dodał jednak, że drużyna nie może być jeszcze pewna utrzymania. „Musimy jeszcze patrzeć na to, co będzie się działo, bo utrzymania jeszcze nie mamy. Walczymy o nie pod ogromną presją” – podkreślił szkoleniowiec Korony.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















