Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Sarki: Dziękuję bardzo, to wszystko!
Data publikacji: 13-10-2013 19:00W niedzielne popołudnie Wisła Kraków zmierzyła się z VfL Wolfsburg. „Wolfsburg nie jest małym klubem. Są jedną z najlepszych drużyn w niemieckiej lidze. To był ważny mecz dla nas” – powiedział tuż po meczu zawodnik Wisły Kraków Emmanuel Sarki.
To był ciężki mecz z wymagającym przeciwnikiem. Wolfsburg nie jest małym klubem. Są jedną z najlepszych drużyn w niemieckiej lidze. To był ważny mecz dla nas. W pierwszej połowie nie mieliśmy zbyt wielu szans. Trener Smuda mówił nam w przerwie, byśmy grali blisko siebie, a wtedy przeciwnicy nie będą mieli szansy strzelić bramki.
Czy strzeliłeś już takiego gola jak dziś we wcześniejszych swoich meczach?
Tak, tak, strzelałem już podobne bramki w Belgii przeciwko Genk.
Dzisiejszy gol był niezwykłej urody i jest to nie tylko moja opinia, ale czy tę bramkę można uznać w Twoim dorobku za najładniejszą?
Raczej nie. Najładniejszą bramkę, której na dodatek bardzo potrzebowaliśmy, strzeliłem Jagiellonii z rzutu wolnego. Mogę powiedzieć, że to było jedno z najładniejszych trafień, jakie udało mi się zaliczyć.
Kolejny mecz i kolejne zwycięstwo. Jesteś zadowolony z tego faktu?
Oczywiście! To zwycięstwo jest dla nas bardzo motywujące przed meczami w T-Mobile Ekstraklasie. Jedenaście meczów bez porażki to dobry wyczyn. Gwarantuje dobrą atmosferę, kibice są zadowoleni, osoby pracujące w klubie są szczęśliwe, my piłkarze także. Jestem bardzo szczęśliwy z rezultatu, jaki dziś osiągnęliśmy.
Czuliście różnicę na boisku między drużyną z Bundesligi a drużynami, z którymi się spotykacie w T-Mobile Ekstraklasie?
W Bundeslidze zawodnicy mnie nie znają i nie wiedzą, na co mnie stać. Dzięki temu łatwiej mi jest sobie z nimi poradzić. W polskiej lidze zawodnicy mnie znają, wiedzą, że Manu jest silny i szybki. A dziś? Pierwszą bramkę zdobył Donald, drugą ja i „Dziękuję bardzo” (po polsku), to wszystko.
Jesteś bardzo pewny siebie po tym meczu.
Tak, zgadza się. Podczas meczów musisz budować swoją pewność siebie w sobie, by przenieść ją później na boisko. Trenerzy Smuda oraz Broniszewski przed tym meczem wierzyli we mnie i to oni dali mi dużo tej pewności. Wspierali mnie na treningach, na meczach, po treningach rozmawialiśmy razem, miałem dodatkowe treningi z nimi, to wszystko dało mi bardzo dużo. Dlatego też zadedykowałem im tę bramkę.
Dziś w końcu miałeś wystarczająco miejsca, by się rozpędzić z piłką. Jak się czułeś na boisku?
Czułem się rewelacyjnie! Miałem w sobie schowany cały bank sprintów, które użyłem podczas meczu z Wolfsburgiem. Dostałem dziś dużo szans, by biegać. Mogłem także wykonać parę niebezpiecznych dośrodkowań, dlatego jestem z dzisiejszego meczu bardzo zadowolony.
Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















