Strona główna » Aktualności » Sadlok: Nie będzie powtórki z zeszłego sezonu

Sadlok: Nie będzie powtórki z zeszłego sezonu

Data publikacji: 15-07-2017 10:00



Wisła Kraków zaczęła sezon dokładnie tak samo, jak przed rokiem - od 2:1 z Pogonią. Tym razem zespół Kiko Ramíreza to cenne zwycięstwo odniósł na wyjeździe, przerywając tym samym złą serię meczów bez wygranej na Stadionie im. Floriana Krygiera. 90 minut rozegrał Maciej Sadlok, który tak podsumował zdobycie trzech punktów przy pierwszej możliwej okazji.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Inauguracja jest zawsze niewiadomą. Tym bardziej, gdy rozgrywa się mecz na wyjeździe. Cieszymy się bardzo, że to starcie skończyło się zwycięstwem i że wracamy do domu z trzema punktami. O to nam chodziło, by zacząć od wygranej” - podkreślił lewy obrońca Wisły.

Nowa - stara taktyka
 
Wiślacy zaskoczyli przeciwników powrotem do ustawienia z dwoma napastnikami, jakiego na przedsezonowych sparingach nie widziało się zbyt często. „Cały poprzedni sezon graliśmy ustawieniem 4-4-2 i każdy w nim się czuje pewnie, dlatego ponowne przestawienie się nie było trudne. Jednak muszę przyznać, że było to dla nas zaskoczeniem, bo w ostatnich sparingach próbowaliśmy głównie systemu 3-5-2. Na pewno będziemy go jeszcze dopracowywać i zaprocentuje on w przyszłości” - wyrokuje „Sado”. 
 
Odejście od ćwiczonego ustawienia nie oznacza jednak, że próba jego wcielenia w życie spaliła na panewce. „Przez cały okres przygotowawczy szykowaliśmy coś nowego, być może był to element zaskoczenia rywala. Ważne jest, byśmy mieli opracowane kilka wariantów, bo dzięki temu drużyna się rozwija i może być nieprzewidywalna”.
 
Przesądom mówimy nie!
 
Rozmiary zwycięstwa z Pogonią są identyczne, jak te z meczu otwarcia w poprzednim sezonie. Co działo się później, pamiętamy wszyscy. Pamięta także Maciej Sadlok, który jednak od razu uspokaja i siebie, i kibiców: „Schodząc do szatni pomyślałem sobie od razu o tym, że poprzedni sezon zaczęliśmy od takiego samego zwycięstwa. Nie wierzę, żeby tak było. Jesteśmy zbyt poukładaną drużyną, która dobrze się już zna. W naszej grze widać dużo większy porządek”.
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony