Strona główna » Aktualności » Są rachunki do wyrównania!

Są rachunki do wyrównania!

Data publikacji: 25-02-2017 09:00



Po porażce ze Śląskiem trzeba pokazać, że to tylko wypadek przy pracy. Ale zadanie nie będzie łatwe, bo Wisła podejmie Jagiellonię - drużynę, która jest w gazie, a na dodatek ma Konstantina Vassilijeva.

Przemysław Marczewski Przemysław Marczewski

Powiedzieć, że Estończyk jest w tym sezonie gwiazdą ligi to nic nie powiedzieć. „Kosta" czaruje, niemal w każdym meczu zalicza bramkę lub popisuje się efektowną asystą i nic dziwnego, że bardzo szybko zaczęto nazywać go „Carem Estonii". W tych rozgrywkach 12 razy umieścił piłkę w siatce, a do tego zgromadził 11 asyst. Owy car nie osiągnąłby jednak zbyt wiele, gdyby nie świetna praca jego kolegów i sztabu trenerskiego. Dziś naprawdę przyjemnie patrzy się na grę Jagiellonii. Poza tym, również przez ofensywny styl białostoczan, w ostatnim czasie starcia z nimi często powodowały u wszystkich fanów palpitacje serca. Można być więc pewnym, że sobotnia potyczka nie zawiedzie kibiców.

Zawsze było gorąco
 
Takich dreszczowców było w minionych latach naprawdę sporo. Choćby ostatnie wrześniowe starcie dostarczyło wiele wrażeń. Jaga wygrała ostatecznie 1:0, ale w samej końcówce wyrównać mógł Rafał Boguski. Potem na konferencji prasowej uszczypliwie wypowiadał się trener Probierz, co dolało jeszcze oliwy do ognia.
 
Bardzo wiele emocji było też w poprzednim sezonie. Najpierw Wisła wygrała 4:1 po golach Brożkach, Jankowskiego i Guerriera, choć musiała przecież odrabiać straty. W rewanżu Biała Gwiazda też nie miała problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Bohaterami byli Maciej Sadlok, Rafał Wolski, Paweł Brożek, który trafił dwukrotnie, a także Rafał Boguski, który wybitnie upodobał sobie Jagę, bo strzelił jej już sześć bramek. Więcej ma tylko Brożek. To właśnie on zapewnił Wiśle trzy punkty w fazie play-off w poprzedniej edycji rozgrywek. 

Wyrównać rachunki
 
Do tej pory byliśmy świadkami 27 potyczek między tymi drużynami w Ekstraklasie. Korzystniejszy bilans mają krakowianie, którzy zwyciężali 13 razy. 8-krotnie lepsza była ekipa z Białegostoku. Natomiast 5 spotkań kończyło się remisami.
 
Tym razem chyba nikt nie będzie cieszył się z podziału punktów. Wisła jest głodna zwycięstw i z pewnością każdy z piłkarzy będzie chciał zmazać plamę po wrześniowej porażce, a także po ostatniej wpadce ze Śląskiem. Przy okazji gospodarze mogą przedłużć do dziewięciu serię domowych meczów bez porażki. Ale Michał Probierz nie byłby sobą, gdyby potraktował to starcie ulgowo. Trener białostoczan zaraził swoich piłkarzy pasją i charyzmą, ale też akurat tego na pewno nie brakuje Wiślakom. Dzięki temu możemy być więc pewni, że będziemy świadkami ciekawego widowiska! 
 
Spotkanie Wisła - Jagiellonia rozpocznie się o godzinie 20.30. 
 
Nie zagrają:
Wisła: Rafał Pietrzak
Jagiellonia: -
 
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony