Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Rozpracowujemy Standard z trenerem Bahrem
Data publikacji: 11-02-2012 11:24Zaledwie tydzień pozostał do niezwykle istotnego meczu nie tylko dla Krakowa, ale i dla całej piłkarskiej Polski. 16 lutego Biała Gwiazda zmierzy się na własnym stadionie ze Standardem Liege. Rozpracowanie Belgów należy do obowiązków trenera Andrzeja Bahra. Spójrzmy zatem, jakimi informacjami na temat przeciwników dysponują mistrzowie Polski.
Ten materiał ukazał się w 125. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby go zamawiać, wystarczy wypełnić formularz
12 lutego trener Bahr zasiądzie na trybunie stadionu w Liege, gdzie obejrzy widowisko z udziałem Standardu oraz lidera Jupiler Pro League – Anderlechtu. Wzbogaci tym samym swój zasób wiedzy na temat gry rywala mistrza Polski. „Na razie nie miałem okazji zobaczyć Standardu na żywo, gdyż dopiero wybieram się na mecz z Anderlechtem Bruksela w przyszłą niedzielę. Do tej pory obejrzałem wszystkie ich mecze ligowe oraz mecz pucharowy, który przegrali po dogrywce 2:4” – zdradził.
Pierwsze spostrzeżenia sztabu szkoleniowego Wisły dotyczące rywala z Belgii skupiły się na walorach młodego, osiemnastoletniego napastnika, który wyrasta na gwiazdę „Les Rouches”. „Standard jest ciekawą drużyną grająca piłkę techniczną, nastawioną na kontratak. Ma kilkoro zawodników wyróżniających się na boisku. Do nich zalicza się młody napastnik Michy Batshuayi, który w ostatnich czterech lub pięciu meczach strzelił sześć bramek. Jest bardzo niebezpieczny. W ogóle dwójka napastników Standardu wyróżnia się szybkością oraz umiejętnościami gry jeden na jeden” – zwrócił uwagę Bahr.
„Należy pamiętać także, że Belgowie mają w swoim składzie Tchite, zawodnika, który jest najbardziej utytułowany i który był najgroźniejszy spośród piłkarzy Standardu w końcówce ubiegłego sezonu. Przechodził perturbacje związane z próbą odejścia z klubu, jak i również z kontuzją. W dalszym ciągu nie wiadomo, kiedy będzie gotowy do gry” – zaznaczył.
Szkoleniowiec belgijskiego zespołu od kilku meczów stara się ustawiać zespół w jednakowy sposób, stosując mało zmian. „Jest to drużyna, która praktycznie od pięciu, sześciu spotkań gra w niezmienionym składzie, poza dwoma, trzema zmianami, które nazwałbym – kosmetycznymi. Nie wpływają jednak one na styl tego zespołu. Ponadto mają w składzie pewny punkt – bramkarza pochodzącego z Turcji” – zauważył.
Standard, podobnie jak Wisła, posiada w swoim składzie piłkarzy, którzy reprezentują różne narodowości. „Można powiedzieć, że Standard jest drużyną przypominająca w pewnym sensie naszą, dlatego, że grają w niej piłkarze z różnych zakątków świata. Zaznaczyć trzeba, że ma w składzie oprócz Belgów, między innymi Brazylijczyków, Francuza, czy zawodnika z Wenezueli. Uważam jednak, że różnorodność ta powoduje, iż jest to drużyna, która może za każdym razem zaskoczyć przeciwnika” – kontynuował.
Do jakiego zespołu, spośród tych, z którymi Biała Gwiazda toczyła boje w obecnym sezonie w europejskich pucharach, można porównać belgijską drużynę? „Osobiście unikam jakichkolwiek porównań, ale wydaje mi się, że jest to drużyna, którą umieścić można pomiędzy APOEL-em Nikoza a Liteksem Łowecz. Świadczy o tym fakt, że wygrali grupę w Lidze Europejskiej, która nie była łatwa. Trzeba pamiętać, że walczyli z Hannoverem i z Kopenhagą, a wszystkie mecze u siebie wygrali. Twierdzę, że stanowi to o sile zespołu” – wyjaśnił.
„Nie jest to drużyna, która przypadkiem znalazła się na tym poziomie, wygrywając grupę w Lidze Europejskiej. Na tym etapie nie ma słabszych drużyn, aczkolwiek czasami można trafić na lepszy lub słabszy dzień danego zespołu. Uważam także, że Standard jest solidną drużyną na poziomie europejskim. Porównując go do nas, to zapewne nie odkryję Ameryki, mówiąc, że szanse na papierze są pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. W tej kwestii na pewno będą decydowały niuanse” – dodał.
Obserwacje klubu z Liege prowadzi także Edward Klejdinst, który wraz z Andrzejem Bahrem ma stworzyć pełny obraz drużyny Jose Rigi. „Mogę powiedzieć, że trener Klejdinst miał okazję do obejrzenia na żywo dwóch meczów Standardu. Jestem przed spotkaniem z nim, także będziemy wszystko razem analizować. Nie sądzę, aby tutaj czymkolwiek mogli nas zaskoczyć, tak samo my ich. Natomiast tak jak mówię, ten mecz nie odbędzie się na papierze. Będziemy przygotowani na to, że mają swoje słabe i mocne strony. Na pierwszej odprawie starałem się zawodnikom bardzo ogólnie opowiedzieć o tym, co zauważyłem. Uważam, że wszystko zweryfikuje boisko, ale na pewno na tym poziomie będą decydowały również umiejętności zawodników. Jeżeli nasi piłkarze lub ich wzniosą się na wyżyny, to wiadomo, że to zadecyduje o wyniku” – zakończył trener Andrzej Bahr.
KK & MM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















