Strona główna » Aktualności » Rios: Typowy prezent to piłka

Rios: Typowy prezent to piłka

Data publikacji: 26-12-2010 10:00



Napastnik Wisły Boże Narodzenie świętować będzie w Buenos Aires. Argentyńczyk nie narzeka na brak krewnych, dlatego podczas lotu do ojczyzny jego bagaż podróżny uginał się od prezentów. „Część prezentów kupiłem podczas pobytu w Zakopanem i były to głównie rzeczy ze szkła. Mam też małą flagę Polski, różne upominki klubowe z herbem Wisły, no i oczywiście koszulki” – zdradza.
 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

W jaki sposób Argentyńczycy świętują 24 grudnia?
Najpierw jest kolacja wigilijna. Po takiej kolacji, dokładnie o północy, wszyscy wznoszą toast. Ma to związek z tym, że właśnie wtedy zaczynają się tak naprawdę Święta Bożego Narodzenia. Po toaście mamy w zwyczaju odwiedzać swoich znajomych, ale trwa to tylko kilka minut. Mnóstwo ludzi tańczy tej nocy. Nie tylko w domach, ale też na ulicach, przy wielkich głośnikach. Dzieci w tym czasie bawią się zabawkami, które dostały od rodziców, a później obserwują też pokazy sztucznych ogni.

Jakie inne zwyczaje wiążą się z obchodzeniem Bożego Narodzenia w Argentynie?
Przede wszystkim potrawy. W Wigilię przygotowuje się jedną albo nawet dwie kolacje. Zbiera się przy nich cała rodzina. Moja jest bardzo liczna, bo mam siedmioro rodzeństwa, a w tym momencie już dziewięcioro bratanków i bratanic. W związku z tym w czasie Wigilii przy naszym stole zasiada nawet dwadzieścia osób. Mój tata przygotowuje na tę okazję mięso, zazwyczaj jest to wołowina w różnych postaciach.

Pomagasz mu w tym, czy nie tykasz się niczego  kuchni?
Pomagam w przyrządzaniu, jak najbardziej.

A jako piłkarz nie musisz sobie w czasie Wigilii odmawiać jedzenia?
Nie jestem z tych, którzy jedzą wtedy jakoś szczególnie dużo, ale też nie muszę sobie niczego odmawiać. To dzięki temu, że szybko spalam wszystko, co zjem. Oczywiście uważam, żeby nie jeść za dużo czekolady, czy innych rzeczy, które w nadmiarze mogą zaszkodzić, ale co do zasady nie ograniczam się.

Czy w Argentynie jest zwyczaj obdarowywania się prezentami w czasie Bożego Narodzenia?
Dorośli takich prezentów nie dostają, ale do dzieci przychodzi Święty Mikołaj. Prezenty są różne – czasem są to takie rzeczy, które dzieci bardzo chciały dostać, innym razem po prostu to, co jest w danym momencie potrzebne. Mogą to być rowery, lalki albo samochodziki. A takim typowym argentyńskim prezentem bożonarodzeniowym jest z pewnością piłka – nie tylko zresztą dla tych dzieci, które interesują się futbolem. Czasem są to także buty piłkarskie.

Porozmawiajmy o tegorocznych prezentach. Przywiozłeś do Argentyny jakieś upominki z Polski?
Przywiozłem. Część prezentów kupiłem podczas pobytu w Zakopanem i były to głównie rzeczy ze szkła. Mam też małą flagę Polski, różne upominki klubowe z herbem Wisły, no i oczywiście koszulki.

Prezenty poleciały z Tobą do Buenos Aires. Jeśli wierzyć tekstom promocyjnym w Internecie, jest to jedno z najpiękniejszych miast na świecie w okresie Świąt Bożego Narodzenia i to idealne miejsce na Święta poza domem. Jako osoba urodzona w Buenos Aires możesz się pod tym podpisać?
Jak najbardziej mogę. Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to sztuczne ognie, które o północy rozświetlają całe niebo nie tylko w Buenos Aires, ale też w innych miastach Argentyny. Ludzie tańczą w domach i na ulicach. Ulice są w tym czasie zamykane dla ruchu, a zabawa trwa całą noc. W mieście jest wtedy bardzo jasno, bo wszędzie porozwieszane są światełka. Myślę, że duże wrażenie mogą też zrobić przystrojone choinki. W Argentynie ludziom zależy, by drzewko w ich domu albo sklepie było imponujące –  jak największych rozmiarów, całe w światełkach i ozdobach. Zgodnie z tradycją takie drzewka dekorowane są w moim kraju zawsze 8 grudnia.

Dekorowanie choinki jest popularne także w Polsce. Innym zwyczajem świątecznym Polaków jest na przykład śpiewanie kolęd. W Argentynie podobny zwyczaj istnieje?
Nie, w czasie Świąt w Argentynie raczej się nie śpiewa.

Czyli można powiedzieć, że odpowiednikiem kolęd, jako takiego nieodłącznego elementu świętowania Bożego Narodzenia, jest w Argentynie taniec?
Tak, tańczy się bardzo dużo.

Na przykład tango?
Nie (śmiech). Tanga przy tej okazji się nie tańczy. Najczęściej jest to „cumbia” – bardzo popularny w Argentynie styl, który wywodzi się z Kolumbii. Jest pewna odmiana cumbii, którą tańczy się tylko w Argentynie i to właśnie ona jest wtedy najbardziej popularna na parkietach, razem z reggaetonem i innymi rytmami latynoskimi.

Tomasz Biegański
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony