Strona główna » Aktualności » Rezerwy Wisły rozgromiły Nidę Pińczów

Rezerwy Wisły rozgromiły Nidę Pińczów

Data publikacji: 19-04-2014 13:07



O godzinie 11.00, kiedy większość z Was z pewnością podążała z wielkanocnymi koszykami do święcenia, drużyna prowadzona przez Macieja Musiała rozpoczęła kolejny mecz o trzy punkty, tym razem z Nidą Pińczów.

Fot. Wisła Kraków SA Fot. Wisła Kraków SA

Podopieczni trenera Jagodzińskiego już od początku spotkania nie zamierzali ułatwiać tego zadania zespołowi Białej Gwiazdy. Wysoka gra pressingiem i próba konstruowania akcji ofensywnych - tak wyglądało pierwsze kilkanaście minut meczu przy R22 w wykonaniu Nidy. W odpowiedzi dobrze w linii defensywy sprawował się Czekaj. 



Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo: już w 19. minucie doskonałe podanie od Szywacza wykorzystał Tomasz Zając, który dokładnym strzałem pokonał Zygułę. Dziewięć minut później wynik meczu mógł zmienić Rafał Boguski, znalazł się bowiem w doskonałej sytuacji sam na sam z bramkarzem, niestety uderzył tuż obok słupka.



W 35. minucie w pole karne przedarł się Szewczyk, mocno dośrodkował, a piłkę ręką zablokował pomocnik Nidy – Motyl. Rzutu karnego nie zmarnował Boguski, który uderzył pewnie tuż przy słupku. Jeszcze przed przerwą trzecią bramkę dla Wisły mogli zdobyć Szewczyk, Burdenski oraz Zając, ale w każdej z sytuacji doskonale zachował się bramkarz Nidy.



Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Białej Gwiazdy: piłkę głową skierował z piątego metra przed bramką Żemło, ta zatańczyła na linii bramkowej, dzięki czemu obrońca z Pińczowa zdołał ją wybić. W 57. minucie ręce same złożyły się do braw, kiedy to pięknym strzałem z dystansu popisał się Bartosz, a piłka zatrzepotała w siatce. 



Szesnaście minut przed zakończeniem spotkania prawą stroną boiska popędził Kamiński, który podał do Zająca, a ten z najbliższej odległości zdobył bramkę. Minutę później ten sam zawodnik oszukał obronę Nidy i strzelił trzeciego gola, odnotowując tym samym hat-tricka.

Dla piłkarzy Macieja Musiała będą to z pewnością wesołe święta. Gratulujemy!

Wisła II Kraków – Nida Pińczów TS 1946 5:0 (2:0)
1:0 Zając 19’
2:0 Boguski 36’ (k)
3:0 Bartosz 57’
4:0 Zając 74’
5:0 Zając 75’

Żółta kartka: Ciacia 48’

Wisła II Kraków: Bieszczad – Bartosz, Żemło (Kujawa 65’), Czekaj, Szywacz – Gulczyński, Burdenski (Lech 46’), Kamiński, Boguski (Kościeniak 46’), Szewczyk (Kuczak 58’) – Zając

Nida Pińczów TS 1946: Zyguła – Ciacia, Rechowicz, Szafraniec (Kempkiewicz 66’), Bisikiewicz – Kosela (Łuszcz 58’), Banaszek, Motyl, Karasek (Gębski 61’), Mika – Kołodziejski (Rajca 71’)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony