Strona główna » Aktualności » Remis na zakończenie

Remis na zakończenie

Data publikacji: 12-02-2013 16:29



W ostatnim sparingu rozgrywanym w trakcie zgrupowania w Turcji piłkarze Wisły bezbramkowo zremisowali z bułgarskim Lokomotiwem Płowdiw. Zawodnicy Białej Gwiazdy starali się, walczyli, ale zabrakło im wykończenia okazji, które stwarzali.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wiślacy bardzo chcieli wygrać ostatnie sparingowe spotkanie. Jak pokazały jednak pierwsze minuty, drużyna Lokomotiwu nie zamierzała łatwo sprzedać skóry. Pierwszą groźną okazję Wiślacy stworzyli w 6. minucie, kiedy to Michał Chrapek uderzał niecelnie nad bramką. Drugą dobrą okazję gracze Białej Gwiazdy stworzyli sobie dopiero w 28. minucie, kiedy to Gospodinow pewnie złapał strzał Kosowskiego. Ten sam zawodnik tuż przed przerwą dokładnie dośrodkował na głowę Tsvetana Genkova, ten jednak uderzył tuż nad poprzeczką.



Pierwsza połowa mogła zakończyć się niekorzystnym wynikiem dla Wisły. W 42. minucie bowiem to Lokomotiv powinni zdobyć przynajmniej jedną bramkę. Po kontrze drużyny przeciwnej trzy świetne interwencje Pareiki w jednej akcji uchroniły Białą Gwiazdę przed stratą bramki. Bramkarz Wisły zatrzymał uderzenia Stefanowa i Abushewa. Stał się tym samym głównym bohaterem pierwszej połowy, która nie obfitowała w zbyt wiele okazji podbramkowych.



Wiślacy dużo bliżej powodzenia byli w drugiej połowie. Bardzo dobre okazje mieli Boguski i Sikorski. Ten drugi skierował nawet piłkę do siatki w 59. minucie spotkania, ale sędzia uznał, że napastnik Wisły był na spalonym.

Swojego szczęścia próbował także Rafał Boguski, który raz po raz siał postrach pod bramką Lokomotiwu. Między innymi dwie minuty przed nieuznaną bramką Sikorskiego bliski był strzelenia gola, zabrakło kilku centymetrów. To dla „Bogusia” było za mało, już kilka minut później znalazł się w doskonałej okazji w polu karnym, jednak jeden z obrońców powalił go na ziemię. Sędzia pozostał niewzruszony na protesty Wiślaka, który domagał się karnego.



Dziesięć minut przed końcem bardzo dobrą akcję rozegrali ze sobą Sikorski, Boguski oraz Sobolewski. Gdyby podanie „Bogusia” było dokładniejsze, to kapitan Wisły zapewne dobiegłby do piłki i strzelił upragnionego gola, a tak te kilka centymetrów bliżej znalazł się bramkarz bułgarskiego zepsołu, który zażegnał niebezpieczeństwo.



Przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych Wiślacy rozegrają jeszcze jeden mecz sparingowy. W najbliższą sobotę o godzinie 12:00 zmierzą się w Sosnowcu z tamtejszym Zagłębiem.

Wisła Kraków – Lokomotiv Płowdiw 0:0


Wisła Kraków: Pareiko (84’ Bieszczad) – Jaliens (70’ Jovanović), Chavez, Sobolewski, Bunoza – Wilk (63’ Głowacki) – Małecki (76’ Uryga), Garguła (46’ Boguski), Chrapek (70’ Brud),  Szewczyk (15’ Kosowski) – Genkov (46’ Sikorski)

Lokomotiv Płowdiw: Gospodinov – Mechedzhiev, Kovachev, Kavdanski, Atanasov – Georgiev, Zlatinski, Abushev, Georgiev – Diego, Stefanov

Żółte karki: Chavez, Genkov, Pareiko, Brud (Wisła); V. Georgiev, Zlatinski (Lokomotiv)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony