Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Remis na start! Lechia - Wisła 1:1
Remis na start! Lechia - Wisła 1:1
Data publikacji: 10-02-2018 22:30Wiosnę w Lotto Ekstraklasie czas zacząć! Na dobry początek Wiślaków czekało wyjazdowe starcie w Gdańsku. Krakowianie w 15. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą bajecznej bramki Carlitosa, zaś w 33. minucie wyrównał Peszko i mecz zakończył się podziałem punktów.
Fot. Przemek Marczewski
Pierwszy pod wodzą Joana Carrillo ligowy mecz krakowianie zaczęli w zestawieniu 4-3-3, a na boisku od pierwszych minut zameldował się jeden nowy nabytek - Nikola Mitrović. Trener Adam Owen zaskoczył postawieniem na Adama Chraznowskiego oraz Filipa Mladenovicia, który ostatnie oficjalne spotkanie w poprzedniej ekipie - Standardzie Liége - zaliczył 11 miesięcy temu!
Zwieńczenie kwadransa
Jako pierwsi w mroźnym Gdańsku zaatakowali Wiślacy. W 4. minucie lewą stroną przedarł się Małecki, który płaskim podaniem szukał w polu karnym Boguskiego. Kapitana Wisły uprzedził Chrzanowski, który był bardzo bliski zaskoczenia własnego bramkarza. Piłka wyszła na rzut rożny, po którym główkował niepilnowany Wasilewski. Kuciak odprowadził piłkę wzrokiem na aut bramkowy. Pięć minut później groźną kontrę wyprowadzili Maciej Sadlok i Pol Llonch, który wypuścił w uliczkę Boguskiego. „Boguś” zwlekał ze strzałem i jeden z obrońców Lechii zdołał go zablokować.
Premierową akcją Lechii była ta przeprowadzona przez Sławomira Peszkę i braci Paixão - po wrzutce byłego reprezentanta Polski główkował Flavio, Buchalik odbił piłkę przed siebie, ale ofiarnym padem zdążył zagarnąć ją przed nadbiegającym Marco. Odpowiedź Wiślaków była piorunująca - pod bramką Lechii piłkę przejął Boguski, który pięknym prostopadłym podaniem obsłużył Carlitosa, a ten ze stoickim spokojem przelobował wybiegającego Kuciaka i zrobiło się 1:0!
Peszko na podział
Lechia szybko parła do wyrównania, lecz ani strzał Stolarskiego z 40 metrów, ani wolej Peszki z linii pola karnego nie zmierzały do bramki Buchalika. Ripostą Wisły była sprytna „wkrętka” Carlitosa z rożnego, która jednak zamiast w bramce znalazła się na górnej siatce bramki Biało-Zielonych. Co nie powiodło się Hiszpanowi, powiodło się Lechistom po składnej akcji. Prawą stroną poszarżował Stolarski, który posłał piłkę wzdłuż bramki. Nie zdołali jej przeciąć ani Arsenić, ani Buchalik, więc zrobił to Peszko, z metra pakując futbolówkę do siatki. Takich setek „Peszkin” niestety nie zwykł marnować.
Tym akcentem zakończyła się pierwsza połowa - w której to Wisła jako pierwsza doszła do głosu, ale pod koniec spuściła z tonu. Po 15 minutach w szatni z trenerem Carrillo krakowianie wyszli bardzo zmobilizowani i ponownie jako pierwsi przycisnęli. Efektem tego był strzał Małeckiego z 16 metrów, po którym piłka poszybowała jednak nad bramką. Wiślacy zaczęli dominować w posiadaniu piłki, gdańszczanie przez dobrych kilka minut nie mogli przejąć futbolówki, lecz Białej Gwieździe brakowało strzałów.
Zamarznięci
Z marazmu i braku uderzeń wybił krakowian Peszko, który soczystym strzałem próbował zaskoczyć Buchalika. „Buchal” spisał się bez zarzutu. Po chwili na murawie zameldował się Jesús Imaz, który zastąpił walecznego Małeckiego. Hiszpan po 10 minutach znalazł się w idealnej sytuacji po instynktownym podaniu Cywki, ale postawił na siłę zamiast precyzję i huknął znacznie ponad bramką Kuciaka. W 75. minucie bliski zdobycia przepięknej bramki był Rafał Boguski, który po płaskiej wrzutce Carlitosa sprytnie uderzył piętą, a piłka zamiast w siatce, zatrzepotała na niej. W odpowiedzi główkował Peszko, ale i on nie trafił w światło bramki.
W końcówce oba zespoły szarpały, lecz nie wyszło z tego nic. Mecz w Gdańsku zakończył się więc pierwszym remisem w nowym roku w Lotto Ekstraklasie.
Lechia Gdańsk - Wisła Kraków 1:1 (1:1)
0:1 López 15’
1:1 Peszko 33’
Lechia: Kuciak - Stolarski (77’ Miloš), Gerson, Chrzanowski, Nunes, Mladenović (73’ Oliveira) - F. Paixão, Sławczew (87’ Borysiuk), Łukasik Peszko - M. Paixão
Wisła: Buchalik - Bartkowski, Wasilewski, Arsenić, Sadlok - Cywka (85’ Kolar), Mitrović, Llonch - Boguski (78’ Halilović), López, Małecki (61’ Imaz)
Sędziował: Daniel Stefański z Bydgoszczy
Widzów: 7 915
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















