Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Remis na początek ligi
Data publikacji: 19-02-2012 16:22Wisła Kraków nie wykorzystała potknięcia lidera tabeli T-Mobile Ekstraklasy i nadal traci do Śląska Wrocław 10 punktów po zremisowanym 2:2 meczu z Zagłębiem Lubin na inaugurację ligowej wiosny.
W pierwszych minutach meczu w Lubinie Wisła zupełnie nie przypominała drużyny, która kilka dni wcześniej gryzła trawę w spotkaniu Ligi Europejskiej ze Standardem. Podopieczni trenera Kazimierza Moskala byli jakby rozkojarzeni, co starali się skwapliwie wykorzystać piłkarze Zagłębia. Jednym z najbardziej aktywnych zawodników gospodarzy był Darvydas Sernas, który raz po raz nękał obronę Wisły – tym razem grającą z Michaelem Lameyem na prawej stronie oraz Draganem Paljiciem na lewej. Zdecydowana gra lubinian już w 3. minucie przyniosła im efekt w postaci piłki w siatce Wiślaków. Do długiego podania do Sernasa wystartował Sergei Pareiko. Golkiper Białej Gwiazdy uprzedził rywala, jednak tak kopnął futbolówkę, że ta trafiła w rękę Sernasa, który popędził z nią w kierunku pustej bramki i umieścił w niej piłkę. Arbiter trafienia nie uznał, odgwizdując nieprzepisową grę napastnika Zagłębia. Było to pierwsze poważne ostrzeżenie dla mistrzów Polski. Ci kilkanaście minut później mogli odpowiedzieć golem, ale Łukasz Garguła nie wykorzystał idealnego podania Maora Meliksona między obrońców i strzelił obok słupka z kilkunastu metrów.
Zobacz galerię zdjęć Daniela Gołdy!
Zagłębie czekało na kolejny błąd Wiślaków, i się doczekało. W 18. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pareiko nie złapał piłki, ta spadła pod nogi Adama Banasia, który z kilku metrów wpakował ją do bramki. Stracony gol sprawił, że krakowianie zaczęli grać lepiej, dążąc do wyrównania. Bliski tego był w 27. minucie Michael Lamey, jednak Aleksander Ptak popisał się bardzo dobrą interwencją po strzale głową holenderskiego obrońcy. Trzy minuty później Ptak był jednak bezradny przy strzale Ivicy Iliewa z kilkunastu metrów. Asystę przy pięknym trafieniu Serba zaliczył Maor Melikson.
Obejrzyj zdjęcia Maksa Michalczaka!
Jeszcze przed przerwą obie drużyny stworzyły sobie dobre okazje do strzelenia bramki, ale Sergei Pareiko nie dał się przelobować Szymonowi Pawłowskiemu, a Zagłębie od utraty drugiego gola uratował słupek.
Dziesięć minut po wznowieniu gry Wiślacy wyszli na prowadzenie. Kolejne dobre podanie zanotował Maor Melikson, który wycofał piłkę na 15. metr do wbiegającego Andraża Kirma, a Słoweńcowi nie pozostało nic innego, jak umieścić ją w bramce. Gospodarze nie złożyli jednak broni i uparcie dążyli do wyrównania. W 56. minucie Sergei Pareiko świetnie obronił bardzo groźny strzał Pawłowskiego, jednak w 80. minucie był już bezradny przy strzale Abwo, który kilkanaście minut wcześniej zmienił na boisku Małkowskiego.
Do końca spotkania na boisku trwała walka o trzeciego gola, jednak ani jednej, ani drugiej drużynie nie udało się przeważyć szali zwycięstwa na swoją stronę.
KGHM Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 2:2 (1:1)
1:0 Banaś 18’
1:1 Iliev 30’
1:2 Kirm 55’
2:2 Abwo 80’
KGHM Zagłębie Lubin: Ptak – Rymaniak, Banaś, Vidanov, Costa – Bilek – Pawłowski, Rakowski (83’ Rachwał), Hodur (77’ Traore), Małkowski (62’ Abwo) – Sernas
Wisła Kraków: Pareiko – Lamey, Czekajm, Chavez, Paljić – Wilk – Iliev (82’ Jovanović), Garguła (68’ Nunez), Melikson, Kirm – Genkov (72’ Biton)
Żółte kartki: Hodur, Ptak (Zagłębie)
Sędziował: Robert Małek (Zabrze)
Widzów: 7 019
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















