Aktualności
ZOBACZ NA WISŁATUBE
OSTATNIE NEWSY.
Remis, deszcz i grad
Data publikacji: 01-07-2009 20:35Po meczu toczonym w bardzo trudnych warunkach Wisła Kraków zremisowała z wicemistrzem Węgier, Ujpestem. Przez większą cześć spotkania to Biała Gwiazda była przeważającą stroną.
Spotkanie poprzedziła ulewa, w której zawodnicy obu zespołów rozgrzewali się przed meczem. Choć po pierwszym gwizdku sędziego padało mniej, to jednak na murawie potworzyły się ogromne kałuże, które skutecznie utrudniały grę. Piłka raz zatrzymywała się w wodzie, raz nabierała rozpędu na śliskiej nawierzchni. Do takich warunków szybciej przystosowali się zawodnicy Białej Gwiazdy. Choć o płynność gry było trudno, to akcje Wiślaków były składne, rozegrane z pomysłem i, na ile to było możliwe, dokładnością. Niektóre przerzuty piłki czy szybkie przejścia z obrony do ataku mogły się bardzo podobać.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z meczu Wisły z Ujpestem!
Ta dobra gra szybko przyniosła wymierne efekty pod bramką Ujpestu. Co prawda najpierw po akcji Jirsaka z Małeckim Pawłowi Brożkowi zabrakło centymetrów, żeby dość do piłki, a chwilę później sędzia nie słuchał pretensji powalonego w polu karnym Piotra Ćwielonga, to w 17. minucie w narożniku pola karnego sfaulowany został Wojciech Łobodziński. Jedenastkę wykorzystał kapitan Białej Gwiazdy, Arkadiusz Głowacki.
Tu znajdziesz skrót wideo z tego spotkania.
Ujpest próbował się odgryźć głównie po akcjach dwójki napastników – Simon, Kabak. Tym jednak brakowało dokładności, bo po kilku ich uderzeniach piłka przechodziła blisko słupka.
Najważniejszym wydarzeniem drugiej połowy była przerwa w meczu zarządzona przez sędziego. W 67, minucie zaczął padać grad i arbiter uznał, że w takich warunkach nie ma sensu kontynuować gry. Choć wydawało się, że mecz może zostać po prostu przerwany, to sędzia po kilku minutach zaprosił ponownie zawodników na murawę. Choć grad padał jeszcze mocniej, a kałuże na murawie powiększyły się, piłkarze musieli dokończyć spotkanie. „Na szczęście zawodnicy jednej i drugiej drużyny wykazali się rozsądkiem i szanowali się” – podkreślił trener Skorża, który przyznał, że drżał o zdrowie swoich podopiecznych walczących w tak anormalnych warunkach.
Przy tak niesprzyjającej pogodzie dwa błędy popełnił testowany przez Białą Gwiazdę Adis Nurković. Dwa razy jego wybicia lądowały w kałużach, ale i dwa razy Bośniak miał szczęście, bo przeciwnicy nie trafiali do pustej bramki. Szczęścia zabrakło Wiśle w 83. minucie, kiedy w polu karnym do piłki doszedł Tisza i strzałem w długi róg umieścił ją w siatce.
„Ten mecz można traktować w kategoriach dobrego treningu. Ciężko było o jakąkolwiek grę” – podsumował to spotkanie trener Skorża. Wypada mieć tylko nadzieję, że po poniedziałkowej i środowej ulewie to już koniec deszczu w trakcie zgrupowania w Austri.
Wisła Kraków - Újpest FC 1:1 (1:0)
1:0 Głowacki 17' (k.)
1:1 Tisza 67'
Wisła Kraków: Pawełek (46' Nurkovic) - Piotr Brożek, Głowacki (89' Czekaj), Marcelo, Diaz (86' Janik) - Łobodziński (80' Varga), Sobolewski (86' Mączyński), Jirsak, Małecki - Ćwielong (61' Cantoro), Paweł Brożek (89' Chrapek)
Újpest FC: Végh (46' Balajcza) - Vermes (76' Simek), Vaskó, Lambulics, Pollák - Dudics, Sándor (82' Jucemar), Tóth N. (54' Foxi), Remili (54' Bori) - Kabát, Simon (67' Tisza)
Żółte kartki: Foxi (Újpest)
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA























