Strona główna » Aktualności » Ramirez: W DNA Wisły wpisana jest waleczność

Ramirez: W DNA Wisły wpisana jest waleczność

Data publikacji: 07-08-2017 13:26



Kiko Ramírez przekonuje, że jego piłkarze nie myślą jeszcze o zbliżających się Derbach Krakowa. Na razie liczy się tylko pucharowe starcie z Wisłą Płock. Podejście drużyny się nie zmienia - każdy mecz przy R22 traktowany jest jak finał! 

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„W tym momencie ta potyczka jest najważniejsza, ale chcemy też, żeby nie kosztowała ona zbyt dużo sił naszych zawodników. Jeżeli jest się zawodowym piłkarzem, to trzeba maksymalnie skupić się na piłce. Wymagam od moich graczy właśnie, by na razie przestali myśleć o tych wydarzeniach okołoboiskowych i skupili się na Pucharze Polski. To mecz eliminacyjny - przegrany odpada - więc musimy dać z siebie wszystko” - oznajmił na przedmeczowej konferencji wiślacki trener. 
 
Punkty ważniejsze od stylu
 
Trzy spotkania w ciągu tygodnia to istny maraton. Trzeba umiejętnie szafować siłami wszystkich graczy, bo przecież sezon jest długi. „Oczywiście chcę wykorzystać to, że gramy trzy starcia w ciągu siedmiu dni. Chciałbym wprowadzić jakieś zmiany, żeby sprawdzić czy ci zawodnicy są faktycznie przygotowani do występów w zawodach o stawkę”. Na razie wiadomo, że Kiko Ramírez nie będzie mógł skorzystać z usług Zdenka Ondráška i Juliána Cuesty. „Zdeněk w dalszym ciągu poddawany jest badaniom. Wszystko jest na dobrej drodze, aby powrócił do treningów z resztą zespołu, ale na razie nie chcemy ryzykować. Jeśli chodzi o Juliána, to czekamy nadal na wyniki testów. Odczuwa ból, dyskomfort i nie wiemy jaki jest zasięg tego urazu. Musimy się nastawić, że przerwa może wynieść nawet do sześciu tygodni. Mamy jednak dwóch bardzo dobrych bramkarzy, którzy mogą zastąpić Cuestę” - podkreśla opiekun Białej Gwiazdy.
 
Ostatnio obie ekipy nie stworzyły wielkiego widowiska. Sztab trenerski przekonuje jednak, że najistotniejsze są zwycięstwa. „Najważniejsze są punkty - wygranie trzech z czterech pierwszych meczów to duże osiągnięcie. Trzeba docenić za to drużynę. Myślę, że najpierw liczy się zwyciężanie, a dopiero później przyjdzie ładna gra. Poza tym liga jest bardzo wyrównana”. 
 
Wiara i waleczność
 
Przy tak małych różnicach liczą się detale i często wiara w końcowy rezultat. „Doceniam to, że zespół zawsze walczy do końca. Naprawdę jestem dumny, że w DNA Wisły wpisana jest taka waleczność. Widać to choćby po Bartoszu, który wchodzi na 15 minut i daje z siebie wszystko. To gracz, który dobrze pracuje jeżeli otrzymuje szanse” - opowiada. 
 
Kiko Ramírez jest też przygotowany na to, że o tym, która ekipa przejdzie do kolejnego etapu rozgrywek zadecydują rzuty karne. Dlatego Wiślacy ćwiczyli na treningach i ten element piłkarskiego rzemiosła. „Oczywiście musimy być przygotowani także na rzuty karne”. 
 
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 

 



do góry strony