Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Ramirez: Jeśli trzeba, będziemy cierpieć
Data publikacji: 16-03-2017 13:35Kolejny mecz jak finał - tak anonsuje najbliższe spotkanie z Wisłą Płock trener Kiko Ramírez. To ważny krok w stronę czołowej ósemki i nie ma mowy o lekceważeniu rywala, mimo iż nie dysponuje on tyloma gwiazdami, co ostatni przeciwnik Białej Gwiazdy - Legia Warszawa.
Sztab szkoleniowy nie zamierza już rozpamiętywać porażki z mistrzem Polski. Liczy się najbliższy cel, a więc Wisła Płock, która ostatnio prezentuje całkiem niezłą formę. „Dla nas zbliżające się starcie jest jak wielki finał. Później chcemy oczywiście stawiać kolejne kroki, ale teraz to jest dla nas najistotniejsze. Zespół trenera Kaczmarka dysponuje szeroką, wyrównaną kadrą i nawet gdy wypadnie jakiś gracz z powodu kontuzji to zaraz inny jest w stanie zastąpić go na wysokim poziomie. To także świadczy o klasie naszego rywala” - zaznacza Hiszpan, który nie zgadza się, że to słabsza drużyna. „To taka drużyna jak my. Przygotowujemy się na trudne zawody i z pewnością gdy będzie trzeba to będziemy cierpieć na murawie, aby odnieść końcowy sukces”.
Etap ostateczny
Nie dziwi, że wszyscy w klubie odczuwają dużą presję z powodu tego meczu, gdyż to ten z gatunku nie o trzy, lecz o sześć punktów. Wygrana może znacznie przybliżyć krakowian do grupy mistrzowskiej, a także pozwolić złapać oddech przed przerwą reprezentacyjną. „Największe wyzwanie, przed którym stoimy to przeniesienie stylu jaki prezentujemy u siebie na potyczki wyjazdowe. Ale teraz liczy się już tylko starcie z Wisłą Płock - nie możemy teraz za bardzo zaprzątać sobie głowy delegacjami”. A co z przerwą w rozgrywkach? „Cóż, jesteśmy już na takim etapie sezonu, że nie ma czasu na relaks. Przed nami decydujący okres i musimy się dobrze przygotować do kolejnych wyzwań” - opowiada stanowczo Ramírez.
Rozmowy o cierpliwości
Trener Białej Gwiazdy stoi przed jeszcze jednym wyzwaniem. Musi jakoś wypełnić lukę po Patryku Małeckim - ostatnimi czasy czołowym zawodniku. „To jest to, o czym mówiłem w poprzednich tygodniach. Kartki, czy kontuzje otwierają drzwi do wyjściowej jedenastki komuś innemu. Bardzo liczę na graczy, którzy ostatnio zebrali nieco mniej minut na boisku, a przecież również ciężko pracowali. Rozmawiałem z nimi także o cierpliwości i wiem, że są gotowi, żeby zagrać na wysokim poziomie. Mamy sporo wariantów” - uważa opiekun pierwszego zespołu.
Wisła będzie musiała radzić sobie bez Zdenka Ondráška. „Najważniejszy dla Zdenka będzie ten kolejny tydzień. Mogę jednak zapewnić, że pracuje bardzo intensywnie pod okiem sztabu medycznego i mam nadzieję, że już wkrótce do nas dołączy. Być może już na mecz z Lechem”.
A my liczymy, że w piątek o 20.30 na R22 gospodarze pokażą siłę!
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















