Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Rafał Janas: Brakuje ostatniego podania
Data publikacji: 11-02-2010 12:34Wisła Kraków w swoim pierwszym meczu sparingowym w Hiszpanii przegrała wczoraj z Metalurgiem Zaporoże. Asystent Macieja Skorży, trener Rafał Janas, ocenia wczorajszy sparing z Ukraińcami.
Pierwsza połowa - bardzo dobra, druga dużo słabsza. Z czego wynikała aż taka dysproporcja?
W tej chwili nie mamy świeżości, jesteśmy na etapie kończenia ciężkich treningów. Najbliższe treningi będą coraz lżejsze, powróci świeżość, więc gra w kolejnych sparingach powinna wyglądać coraz lepiej. Jakość gry powinna być lepsza przez dłuższe fragmenty gry niż tylko pierwszą połowę, tak jak wczoraj. Zapewne zmiany też miały wpływ na to, że ta gra nie wyglądała do końca tak jak powinna. Zagrał Konrad Gołoś pierwszy raz od niepamiętnych czasów, weszło sporo młodych zawodników.
We wczorajszym meczu pojawiło się wielu piłkarzy powracających po kontuzjach. Jak sztab szkoleniowy ocenia ich grę?
Było trochę niepewności przed meczem w związku z tym, że ich rozbrat z piłką trwał dość długo. Jednak bardzo pozytywnie oceniamy grę tych zawodników, są to uznane firmy, doświadczeni piłkarze, którzy nie zapominają, jak się gra w piłkę.
Pierwsza połowa była w wykonaniu Wiślaków bardzo ofensywna, zwłaszcza jeśli chodzi o grę bocznych obrońców.
Ciągle szukamy swojego stylu, zgrywamy się. Mam nadzieję, że kolejne sparingi przyniosą wyniki i lepszą naszą grę. Jednym ze stylów przez nas preferowanych jest bardzo ofensywna gra bocznych obrońców, nie zawsze jest taka możliwość, nie zawsze przeciwnik na to pozwala, tak jak wczoraj. Na pewno kilka akcji było bardzo ciekawych, martwić może to, że nie stwarzaliśmy sobie zbyt wielu okazji strzeleckich. Nasza gra wyglądała dobrze jedynie do pewnego momentu.
Wczorajszy mecz pokazał kilka plusów oraz minusów. Jakie są największe z nich?
Minusy to naganne zachowanie Marcelo, to jest kolejny mecz, w którym dostajemy czerwoną kartkę z głupich powodów. Nie należy pochwalać takich zachowań, zwłaszcza że mieliśmy praktycznie wygrany mecz, a przez tak nieodpowiedzialne zachowanie straciliśmy dwie bramki i przegraliśmy. Jest to nauczka dla nas na przyszłość. W ostatnich meczach sparingowych takich zdarzeń było zdecydowanie za dużo. Mam nadzieję, że więcej się to nie powtórzy. Plusy- to na pewno powrót zawodników po kontuzjach i w miarę dobra ich gra. Pozytywnie oceniam pierwszą połowę, w której stworzyliśmy sobie kilka oczekiwanych sytuacji podbramkowych. Dobrze też wyglądała nasza gra kombinacyjna, czyli to, co ćwiczyliśmy przez ostatnie kilka dni. Natomiast brakuje tego ostatniego podania i wykończenia, było trochę sytuacji, ale zbyt klarownych dla przeciwnika. Nie możemy sobie pozwolić na utratę trzech bramek w momencie, kiedy strzelamy dwie, bo to już niepokoi. Takiemu zespołowi jak Wisła Kraków nie powinno się to przydarzyć.
Końcówka meczu była wyjątkowo ostra. Czy któryś z zawodników narzeka na kontuzję?
Zawodnicy są lekko poobijani, ale nie na tyle, aby ktoś nie wyszedł dzisiaj na kolejny trening.
Biuro Prasowe Wisły Krakow SA






















