Strona główna » Aktualności » Punosevac: Nie zastanawiałem się długo

Punosevac: Nie zastanawiałem się długo

Data publikacji: 19-01-2010 21:57



Wtorek był pierwszym dniem testów w Wiśle dla serbskiego napastnika, Bratislava Punosevaca. O tym, czy jego wyobrażenia o krakowskiej drużynie mają odzwierciedlenie w rzeczywistości testowany piłkarz opowiada w rozmowie z nami.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

Kiedy dowiedziałeś się o propozycji wzięcia udziału w testach w Wiśle?
O możliwości uczestniczenia w testach w Wiśle dowiedziałem się około miesiąc temu. Nie zastanawiałem się długo nad tą propozycją i zdecydowałem się przyjechać.

Udało ci się czegoś dowiedzieć o klubie w tym czasie?
Od momentu, gdy dowiedziałem się od prezesa naszego klubu o możliwości testów w Wiśle, oglądałem mecze Wisły na żywo w internecie, sprawdzałem wyniki. Rozmawiałem też z kilkoma osobami, które mówiły dobre rzeczy o klubie.

A co sądzisz o drużynie po pierwszym treningu?

Jestem bardzo zadowolony, ponieważ wszyscy bardzo dobrze mnie przywitali. Po tym pierwszym dniu upewniam się, że Wisła to dobry klub, w którym wszystko jest na wysokim poziomie. Na razie jestem zadowolony.

Jaki jest poziom serbskiej ligi?

Myślę, że serbska liga jest gdzieś pośrodku – nie wśród tych najlepszych, nie wśród tych najsłabszych. Jeżeli chodzi o mój klub, to jest to drużyna z dużymi tradycjami – od dłuższego czasu jest w pierwszej lidze. Celem zespołu na każdy sezon jest być w pierwszej piątce. Z reguły jest tak, że pierwszą część sezonu mamy słabszą, ale potem idziemy górę w tabeli.

W poprzednim sezonie nie zdobyłeś gola, w tym strzeliłeś cztery. Czy to znaczy, że się rozwijasz jako piłkarz?

W poprzednim sezonie miałem problemy ze zdrowiem, co na pewno utrudniło mi dobre granie w piłkę. Na pewno staram się być zawodnikiem, który cały czas się rozwija. Mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć.

Co jest twoją najmocniejszą stroną?
Trudno jest mi się oceniać, ale wydaje mi się, że moją mocną stroną jest gra w powietrzu i strzały głową.

Denerwujesz się trochę przed środowym sparingiem?

Nie, wszystko jest w porządku.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony