Strona główna » Aktualności » Przeziębieni, poobijani, ale do piątku powinno być w porządku

Przeziębieni, poobijani, ale do piątku powinno być w porządku

Data publikacji: 30-10-2012 13:30



Piłkarze Wisły do meczu z Lechem przygotowują się w okrojonym składzie. Część drużyny jest poobijana po meczu z Widzewem, inni w związku z niesprzyjającą aurą przeziębili się i zamiast wyjść na trening, zostali odesłani do domów.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Najpoważniej przeziębiony jest Radosław Sobolewski. Z powodu złego samopoczucia w zajęciach nie wziął także udziału Sergei Pareiko. „Troszeczkę martwią mnie przeziębienia, ale myślę, że wszyscy się pozbierają. Większość z nas jest zresztą podziębiona w ostatnich dniach” – powiedział po zajęciach trener Kulawik. Z powodu urazu w zajęciach nie wziął udziału natomiast Maor Melikson. „Maor ma stłuczony palec. Miał go przydepniętego w trakcie meczu i trzeba go było doleczyć. Dziś miał robiony zastrzyk i ciężko by mu było trenować na sztucznej nawierzchni, która jest twarda. Został więc na treningu na siłowni. Myślę, że nie ma ryzyka, że nie zagra w piątek” – uspokoił szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Wtorkowe zajęcia zostały przeprowadzone na boisku ze sztuczną nawierzchnią. Zawodnicy Białej Gwiazdy trenowali na stadionie Nadwiślana. W trakcie zajęć piłkarze skupili się na pracy nad wymiana krótkich podań. W środę piłkarze wracają do treningów na swoich obiektach, bowiem po poniedziałkowych opadach śniegu we wtorek boiska na Reymonta 22 z powrotem  zazieleniły się. Na ostatni dzień października trener Kulawik zaplanował zamknięte zajęcia na głównym boisku, natomiast ostatni trening przed meczem odbędzie się na boisku bocznym.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony