Strona główna » Aktualności » Przerwać klątwę Bełchatowa

Przerwać klątwę Bełchatowa

Data publikacji: 24-02-2013 07:43



Inauguracja piłkarskiej wiosny w wykonaniu piłkarzy Tomasza Kulawika będzie mieć miejsce w Bełchatowie, gdzie tamtejszy PGE GKS zmierzy się z krakowską Wisłą w spotkaniu w ramach 16. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Warto zaznaczyć, że teren stadionu przy ulicy Sportowej nie jest szczęśliwy dla zawodników spod Wawelu, którzy od niespełna sześciu lat nie wrócili stamtąd z kompletem punktów.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Ostatni raz gracze ze stolicy Małopolski zdobyli twierdzę w Bełchatowie w maju 2007 roku, kiedy to udaremnili plany GKS-u, mające doprowadzić do wywalczenia po raz pierwszy w historii klubu mistrzostwa Polski. Wiślacy odnieśli wówczas minimalne zwycięstwo nad rywalem 2:1 po bramkach zdobytych przez Jeana Paulistę i Dariusza Dudkę.

Roszady w składzie bełchatowian, dokonane w zimowym oknie transferowym obecnych rozgrywek, wzbudzają emocje, zwłaszcza, że w zespole pojawiło się aż dziesięciu nowych graczy. W obecnej kadrze GKS-u odnaleźć można zaledwie pięć nazwisk piłkarzy grających w ubiegłej rundzie w zespole trenera Kieresia. Do drużyny dołączyli piłkarze znani z boisk Młodej Ekstraklasy oraz mogący pochwalić się występami w najwyższej lidze rozgrywkowej w Polsce. Do grupy doświadczonych zawodników zaliczyć można zatem Patryka Rachwała, Kamila Poźniaka lub Mouhamadou Traoré.

Pojedynek krakowskiej Wisły z Brunatnymi będzie mieć dodatkowy smaczek, bowiem były już pomocnik PGE, Kamil Kosowski, odnotował zimą powrót pod Wawel, a w niedzielnym spotkaniu po pięciu latach przerwy ponownie przywdzieje koszulkę z Białą Gwiazdą na piersi. Wzmocnieniem w zespole Tomasza Kulawika jest także osoba Patryka Małeckiego, który po półrocznym pobycie w Turcji ponownie wybiegnie na murawę polskiej ekstraklasy.

Sztab szkoleniowy zespołu z Bełchatowa zafundował swoim podopiecznym podczas okresu przygotowawczego czternaście sparingów. Rywalami GKS-u były zarówno zespoły występujące na co dzień na najwyższym szczeblu rozgrywek w kraju, jak i te z niższych lig. Statystyka spotkań towarzyskich nie przemawia na korzyść bełchatowian, którym udało się wywalczyć pięć zwycięstw, trzy razy zremisowali, a sześć potyczek przegrali.

Sytuacja Brunatnych przed pierwszym meczem w rundzie rewanżowej jest mocno skomplikowana, gdyż dorobek punktowy gospodarzy niedzielnego pojedynku spędza sen z powiek zarówno prezesom klubu, jak i jego piłkarzom i kibicom. Sześć oczek zdobytych przez GKS jesienią nie pozwala na spokojny spacerek, a wymusza pogoń za uciekającymi drużynami. Z kolei Wiślacy, chcąc myśleć o marszu w górę tabeli, muszą przerwać klątwę stadionu przy ulicy Sportowej w Bełchatowie i zafundować sobie pierwsze od sześciu lat zwycięstwo, pokonując trudny dla nich teren.

 Pięć ostatnich rywalizacji z udziałem obu zespołów przemawia na korzyść graczy ze stolicy Małopolski, którzy trzykrotnie okazywali się lepsi od bełchatowian. Pozostałe dwa spotkania nie zdołały wyłonić zwycięzcy, a piłkarze musieli zadowolić się podziałem punktów. W rundzie jesiennej sezonu 2012/2013 górą okazali się zawodnicy Wisły, pokonując przy Reymonta 22 rywala 2:1, dzięki trafieniom Maora Meliksona oraz Tsvetana Genkowa.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 



do góry strony