Strona główna » Aktualności » Przedświąteczny wysiłek

Przedświąteczny wysiłek

Data publikacji: 24-03-2016 12:03



O wielkanocnym świętowaniu piłkarze Wisły Kraków jeszcze nawet nie myślą. Zanim w niedzielę i w poniedziałek Wiślacy będą mogli odpocząć, w dalszym ciągu czekają ich podwójne treningi. „Dopiero jutro trochę zmieniamy plany, ponieważ część zawodników w sobotę wystąpi w rezerwach. Ci, którzy zostaną, będą mieli jedne zajęcia, ale zrobimy taką sesję w pigułce. Nadal stawiamy na wszystkie aspekty wytrzymałości, taktyki i stałych fragmentów” - mówi trener Dariusz Wdowczyk.

Fot. Krystian Gaweł Fot. Krystian Gaweł

Zobacz zdjęcia z dzisiejszego treningu!

W czwartek do drużyny dołączyli Arkadiusz Głowacki i Rafał Boguski, którzy brali udział w kursie Szkoła Trenerów PZPN. „Dzięki temu możemy już pracować w poszerzonym gronie. A przyszły tydzień będzie już podporządkowany meczowi z Ruchem Chorzów, nie zapominając o tym, nad czym dotychczas pracowaliśmy” - tłumaczy szkoleniowiec Białej Gwiazdy. Ze względu na drobne urazy prawdopodobnie do końca tygodnia indywidualnie będą ćwiczyli natomiast Rafał Wolski i Boban Jović.

Trening, lunch, trening…
 
W kończącym się tygodniu gracze krakowskiej ekipy spędzali w bazie treningowej w Myślenicach praktycznie całe dni, ze wspólnym posiłkiem między zajęciami. „Człowiek musi jeść, piłkarze też. Choć przy okazji wpływa to również na integrację zespołu - kiedy nie zajmujemy się treningiem, możemy się pośmiać przy obiedzie czy poopowiadać sobie różne historie. Jednak przede wszystkim skupiamy się na dwóch tygodniach wytężonej pracy” - podkreśla trener Wdowczyk.
 
Powoli do zajęć włączany będzie także Krzysztof Mączyński. „Myślę, że może jeszcze nie w następnym tygodniu, ale po spotkaniu z Ruchem pomału spróbowałbym go wprowadzić, żeby trenował z drużyną” - informuje opiekun Wiślaków.
 
Abonent jest czasowo niedostępny
 
Aby nic nie dekoncentrowało zawodników, podczas przebywania w ośrodku treningowym piłkarze nie używają telefonów komórkowych. „Chodzi o to, żebyśmy się nie rozpraszali, tylko skupiali się na pracy, która nas czeka. Oczywiście w sytuacjach awaryjnych musimy być ludźmi i jeżeli coś się dzieje to zawsze można tego telefonu użyć” - wyjaśnia szkoleniowiec Wisły.
 
Damian Juszczyk
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony