Strona główna » Aktualności » Przechytrzyć wicemistrza w Białymstoku

Przechytrzyć wicemistrza w Białymstoku

Data publikacji: 05-08-2018 09:09



Poprzednia edycja rodzimych rozgrywek okazała się szczęśliwa dla Jagiellonii, która uplasowała się na drugim stopniu podium. Wyczyn ten dał białostoczanom przepustkę do europejskich pucharów, co sprawia, że na starcie sezonu 2018/2019 podopieczni trenera Ireneusza Mamrota muszą toczyć walkę na dwóch frontach. Po dwóch seriach gier Lotto Ekstraklasy Żółto-Czerwoni mają na swoim koncie trzy punkty i okupują dziesiątą lokatę.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

20 czerwca drużyna z Podlasia rozpoczęła dziesięciodniowe zgrupowanie, udając się do miejscowości Kępa w województwie mazowieckim. Uzupełnienie stanowił mini-obóz w Gniewinie. Kierunek ten jest często wybierany przez polskie ekipy, bowiem obiekt położony w pomorskiej miejscowości dysponuje odpowiednim sportowym zapleczem. 

W przerwie między sezonami włodarze Jagiellonii dokonali niewielu wzmocnień. Są to jednak konkretne transfery, które umożliwią rotację w poszczególnych formacjach. Do ekipy ze stolicy województwa podlaskiego dołączyli: bramkarz Grzegorz Sandomierski, obrońca Lukas Klemenz oraz pomocnicy Mateusz Machaj i Martin Adamiec. Stawkę uzupełnili dwaj utalentowali juniorzy występujący do tej pory w zespole U-19. Mowa o Szymonie Łapińskim i Michale Ozga.
 
Sztab szkoleniowy Pszczółek zafundował swoim podopiecznym sześć meczów kontrolnych. Na pierwszy ogień poszli zawodnicy Wisły Płock, którzy pokonali „Jagę” 3:1. Drugim sparingpartnerem podczas okresu przygotowawczego był pierwszoligowy Stomil Olsztyn. Tym razem białostoczanie bez problemów ograli ekipę z zaplecza Ekstraklasy 4:0.
 
W następnych dwóch rywalizacjach mierzyli się z drużynami z Rumunii. Oba te mecze zakończyły się porażkami Jagiellonii: z Viitorul FC 1:2 oraz z CFR 1907 Cluj 0:3. W ostatnich sprawdzianach poszło im już lepiej. Najpierw zremisowali z ekipą z zaplecza Ekstraklasy - Wigrami Suwałki 2:2, a później odnieśli pewne zwycięstwo nad kolejną rumuńską drużyną Dinamem Bukareszt 4:1.

Na podbój Europy

Piłkarze Jagiellonii Białystok do końca walczyli w poprzednim sezonie o tytuł mistrzowski i dopiero ostatnia prosta zweryfikowała ich dążenia. Wynik, który udało im się osiągnąć, okazał się jednak satysfakcjonujący dla klubu z ulicy Słonecznej, który otrzymał szansę na pokazanie się na arenie międzynarodowej po raz piąty w historii. Żółto-Czerwonym przyszło rywalizować z Rio Ave w ramach II rundy eliminacji do Ligi Europy. W pierwszym z tych starć lepiej poradzili sobie Polacy, którzy pokonali piątą drużynę portugalskiej Ekstraklasy 1:0 po bramce Mateusza Machaja.

W rewanżu nie było już tak łatwo i przyjemnie. Rywale skutecznie przeciwstawiali się Jagiellonii na własnym terenie, ale dzięki ambitnej postawie wicemistrz Polski wrócił z cennym remisem 4:4, który umożliwi im dalsze występy w tych prestiżowych rozgrywkach. W kolejnej fazie wstępnej na białostoczan czeka już KAA Gent z Belgii. 
 
Trzy oczka na starcie
 
Zawodnicy prowadzeni przez trenera Mamrota nie zaliczą startu ligi do udanych. Na inaugurację bieżących rozgrywek musieli bowiem przełknąć gorycz porażki, przegrywając z Lechią Gdańsk 0:1. 2. kolejka pokazała już inne oblicze Jagiellonii, która pokonała w Gdyni tamtejszą Arkę 2:0. Oba trafienia zaliczył wówczas dobrze dysponowany tego dnia snajper Żółto-Czerwonych Karol Świderski. 
 
Przed niedzielną potyczką w nieco lepszej sytuacji znajdują się gracze spod Wawelu, którzy do tej pory zgromadzili jeden punkt więcej. Dorobek ten przekłada się na pozycję w tabeli, Wiślacy zajmują szóste miejsce, wyprzedzając Pszczółki o cztery miejsca.
 
Z „Jagą” po raz 33.
 
Kibice Wisły i Jagiellonii byli do tej pory świadkami 33 potyczek tych zespołów toczących się na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w kraju. Bilans tych spotkań przemawia na korzyść Białej Gwiazdy, która zanotowała 15 zwycięstw, 9 przegrywając i 8 razy remisując. 
 
Po ostatniej wizycie na Podlasiu krakowianie dopisali do swojego konta komplet oczek, odczarowując niegościnny do tej pory Białystok. Bramkę na wagę wygranej zdobył w starciu w ramach fazy finałowej rodzimych rozgrywek Zoran Arsenić, który w 83. minucie wpakował piłkę do siatki Mariana Kelemena. 
 
W ostatni piątek lipca Wiślacy wkroczyli na zwycięską ścieżkę i dołożą wszelkich starań, aby status drużyny niepokonanej towarzyszył im także po dzisiejszym meczu z wicemistrzem!
 
K. Biedrzycka
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 

 



do góry strony