Strona główna » Aktualności » Przebudzenie Wisły!

Przebudzenie Wisły!

Data publikacji: 23-10-2010 20:55



Biała Gwiazda przerwała serię meczów bez zwycięstwa, pokonując na swoim stadionie Lechię Gdańsk aż 5:2. Bohaterami spotkania przy Reymonta 22 byli Mariusz Pawełek i Andraż Kirm – strzelec dwóch bramek i asystent przy dwóch innych.

fot. Daniel Gołda fot. Daniel Gołda

Trener Robert Maaskant dał szansę na występ od pierwszej minuty Andrażowi Kirmowi, który ostatnio był rezerwowym nie tylko w Wiśle, ale też, dosyć nieoczekiwanie, w reprezentacji Słowenii. Pomocnik odwdzięczył się szkoleniowcowi dwoma bramkami i asystą. Zanim to jednak nastąpiło, kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Reymonta 22 przeżywali trudne chwile. W pierwszej części spotkania to Lechia była stroną aktywniejszą, groźniejszą, pierwsza też strzeliła gola, natomiast gospodarze popełniali w obronie sporo błędów. W 11. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Traore piłkę w siatce umieścił strzałem głową Krzysztof Bąk. W 25. minucie mogło być już 2:0, ale goście nie wykorzystali zamieszania pod bramką Wisły. Gordan Bunoza w tej sytuacji nieprzepisowo powstrzymywał przed strzałem Bediego Buvala, jednak sędzia prowadzący to spotkanie nie dostrzegł faulu stopera Wisły. W 30. minucie, mimo groźnych ataków Lechii, Wiślacy odpowiedzieli golem. Andraż Kirm zagrał do Patryka Małeckiego, który zdecydował się na płaski strzał i pokonał Pawła Kapsę.

Zobacz skrót z tego meczu na WisłaTube!


Druga część meczu rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 47. minucie do piłki za krótko wybitej przez Pawła Kapsę doskoczył Radosław Sobolewski, który huknął nie do obrony w długi róg. Dwadzieścia minut później kibice mogli cieszyć się z kolejnego trafienia Białej Gwiazdy. Paweł Kapsa obronił strzał z kilku metrów Pawła Brożka, jednak nie złapał piłki, ale odbił ją do boku, po czym sfaulował biegnącego do dobitki Kirma. Arbiter wskazał na „jedenastkę”, a rzut karny wykorzystał „Brozio”.  Jeszcze nie ucichła radość po trafieniu Brożka, a już Wisła strzeliła czwartą bramkę. Prostopadłym podaniem Andraża Kirma uruchomił Dragan Paljić. Słoweniec wyszedł sam na sam z Kapsą i nie dał szans golkiperowi drużyny z Gdańska.

Zobacz zdjęcia z meczu autorstwa Maksa Michalczaka.

Na osiem minut przed końcem spotkania Mariusza Pawełka pokonał były zawodnik Wisły, Tomasz Dawidowski, ale odpowiedź piłkarzy Roberta Maaskanta była miażdżąca. Po raz drugi w tym meczu do bramki trafił Andraż Kirm, oddając strzał z dystansu.

Zobacz zdjęcia autorstwa Daniela Gołdy.

Podopieczni Tomasza Kafarskiego mimo traconych co chwilę goli sami mogli pokusić się o lepszy łup. Na drodze Lechistom stawał jednak Mariusz Pawełek, który w kilku sytuacjach sam na sam nie dawał się pokonać rywalom i był pewnym punktem wiślackiej bramki.

Wisła odniosła upragnione zwycięstwo i to w okazałych rozmiarach. Teraz przed piłkarzami Białej Gwiazdy jest wtorkowa potyczka w Pucharze Polski z Widzewem.

Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 5:2 (1:1)

0:1 Bąk 11’
1:1 Małecki 30’
2:1 Sobolewski 47’
3:1 Paweł Brożek 67’ (k.)
4:1 Kirm 70’
4:2 Dawidowski 82’
5:2 Kirm 85’

Wisła Kraków: Pawełek – Cikos, Chavez, Bunoza, Paljić – Małecki, Sobolewski, Garguła (79' Rios), Boukhari (61' Wilk), Kirm – Paweł Brożek (88' Żurawski)

Lechia Gdańsk:
Kapsa – Deleu, Kozans, Bąk, Wołąkiewicz (52' Kaczmarek) – Nowak, Traore, Surma, Lukjanovs (71' Wiśniewski) – Buval, Buzała (61' Dawidowski)

Żółte kartki: Wilk (Wisła) – Kożans (Lechia)
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 15 000

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony