Strona główna » Aktualności » Probierz: Wisła nie do rozszyfrowania

Probierz: Wisła nie do rozszyfrowania

Data publikacji: 19-03-2012 16:30



We wtorek 20 marca o godz. 18:30 Biała Gwiazda zagra rewanżowy mecz ćwierćfinału Pucharu Polski z Lechem Poznań. Krakowianie mają jednobramkowe zaliczkę z pierwszego spotkania, ale trener Michał Probierz podkreśla, że Kolejorz na pewno nie złoży broni w walce o awans do półfinału.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Szkoleniowiec Białej Gwiazdy przed każdym kolejnym meczem ma coraz trudniejsze zadanie z zestawieniem wyjściowej jedenastki. „Nawet nie mam za dużo pracy, więcej ma jej sztab medyczny. Chwała im za to, bo widzę jak ciężko pracują i robią wszystko, żeby postawić zawodników na nogi. Skład na pewno będzie wielką zagadką dla mnie i dla wszystkich, bo na dzień dzisiejszy nie wiem, kto będzie mógł zagrać” – przyznał Probierz. Na pytanie czy grając trzeci raz w ciągu kilkunastu dni przeciwko Lechowi można czymś jeszcze zaskoczyć drużynę przeciwnika, trener mistrzów Polski odparł żartobliwie: „Nasz skład jest na razie nie do rozszyfrowania, bo na razie nie wiem, jak zagramy”.



W pierwszym meczu w Poznaniu lepsza o jedną bramkę okazała się Wisła, ale przebieg spotkania pokazał, że Kolejorz nadal potrafi być groźny. „To są na tyle wyrównane zespoły, że lepiej bronić jakiegoś wyniku niż gdybyśmy musieli wygrać 2:0 czy 3:0. Wiem, że Lech, mimo nieudanych meczów, ma silny skład. Nie mają zbyt wielu urazów i na pewno przyjadą tutaj dobrze przygotowani. Ale wiem także, że ci zawodnicy, którzy zagrają u nas, zrobią wszystko, żeby to spotkanie wygrać” – podkreślił Michał Probierz. „Na pewno będzie to bardzo trudne spotkanie. Boisko jest lepsze niż w Poznaniu i będzie można zobaczyć więcej piłkarskich atrybutów” – dodał.



Trener Białej Gwiazdy podkreślił ponownie, że w walce o awans do kolejnej rundy Pucharu Polski liczy na pomoc kibiców. „Dzisiaj każdy, kto jest kibicem Wisły, powinien nas wspomóc i dopingować od pierwszej minuty, nie patrząc na to, kto jest z jakiego kraju. Od 1906 roku, kiedy powstała Wisła, kibicowali jej wszyscy. To przechodzi z pokolenia na pokolenie” – zaznaczył opiekun krakowskiej drużyny.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony