Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Probierz: Pokazaliśmy, że potrafimy grać
Probierz: Pokazaliśmy, że potrafimy grać
Data publikacji: 06-05-2016 23:44Wisła Kraków po raz trzeci w tym sezonie pokonała Jagiellonię Białystok. Gracze z Podlasia drugi raz wracają z Reymonta bez punktu, lecz trener Michał Probierz podczas konferencji prasowej nie krytykował swoich podopiecznych.
Fot. Marcin Michta
„Zaczęliśmy bardzo dobrze to spotkanie, bo udało nam się wyeliminować atuty Wisły. Potrafiliśmy wyprowadzać kontrataki, lecz zabrakło nam tego, co najważniejsze - czyli wykorzystania sytuacji. Straciliśmy bramkę na skutek kontry po stałym fragmencie gry, a uczulaliśmy się na szybkie przejścia do kontry Wiślaków. Sami mogliśmy w ten sam sposób zdobyć gola, jednak Przemek Frankowski nie zachował takiego spokoju, jak Paweł Brożek" - przyznał opiekun gości.
„Staraliśmy się do samego końca wywalczyć choćby remis, graliśmy ultraofensywnie i widać, że naszym młodym zawodnikom zawsze czegoś zabrakło. Jestem jednak zadowolony z tego, że graliśmy dobrze w piłkę. Pokazaliśmy, że potrafimy grać" - podkreślił były trener m.in. Wisły.
„Jako zespół nie możemy żyć z tego, że Vassiljev coś zdobędzie. Inni zawodnicy muszą wziąć większą odpowiedzialność za grę. Bez wątpienia trzeba spiąć się na mecz z Niecieczą, by zamknąć sprawę utrzymania, inaczej walka będzie toczyła się do samego końća" - przyznał opiekun Jagi.
Przyleciał z bramkarzem, wraca bez punktów
Probierz odniósł się również do gry jednego z Wiślaków. „Muszę pochwalić Patryka Małeckiego, który był wyróżniającym się zawodnikiem w całym spotkaniu".
Trener Jagiellonii pytany był także o Bartłomieja Drągowskiego, który przyleciał na mecz prosto ze szkolnej ławki, gdyż jeszcze o 14.00 zdawał maturę w białostockim liceum. „Z tego, co słyszałem, Bartkowi matura poszła dobrze. Nie mieliśmy obaw, jeśli chodzi o zmęczenie po podróży, samolot to jest komfort. Cieszę się i dziękuję, że tak to się udało załatwić. Szkoda jednak, że nie udaje się załatwić takiego samolotu na dwadzieścia osób, bo wszyscy przylecielibyśmy na mecz" - stwierdził Michał Probierz. „Szkoda jedynie, że nie udało się wrócić z punktami tym samolotem".
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















