Strona główna » Aktualności » Probierz: Mam nadzieję, że to dobry prognostyk

Probierz: Mam nadzieję, że to dobry prognostyk

Data publikacji: 13-04-2012 12:44



Przed Wisłą sobotni mecz z ŁKS-em, który walczy o utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie. „Wiem, że kibice chcą wygranych i mam nadzieję, że do końca sezonu będą oglądać zwycięską Wisłę” – podkreśla przed tym spotkaniem trener Wisły, Michał Probierz, który jednak dodaje, że piłkarze z Łodzi na pewno tanio skóry nie sprzedadzą.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„ŁKS to zespół charakterny. Moim zdaniem będą walczyli do końca o utrzymanie. Kluczowe mecze przed nimi – ostatnie dwie kolejki mogą zadecydować, bo grają u siebie z Bełchatowem i na koniec z Jagiellonią na wyjeździe. Mają dobrych zawodników i wydaje mi się, że mogą namieszać jeszcze w walce o utrzymanie” – komplementuje przeciwnika Probierz. Trener Wisły, który prowadził w tym sezonie także ŁKS, podkreśla, że Marek Saganowski i Antoni Łukasiewicz to zawodnicy, z którymi świetnie mu się współpracowało i którzy zawsze trenują z pełnym zaangażowaniem.

Zdaniem Probierza walka o trzy punkty nie będzie łatwa. „Na pewno będzie to trudne spotkanie, bo ŁKS w każdym meczu musi zdobywać punkty, żeby się utrzymać. Jestem pewien, że podejdą do spotkania z nami podbudowani, bo ostatnio wygrali z Podbeskidziem i zremisowali z Widzewem” – przypomina trener. Z drugiej strony także Wisła ma za sobą udany mecz z Ruchem. „Chcemy utrzymać dobrą grę z meczu w Pucharze Polski. Warto podkreślić, ze już z Jagiellonią graliśmy dobrze, dominowaliśmy, ale nie zdobyliśmy bramek. To było naszym problemem. Teraz strzeliliśmy trzy gole i mam nadzieję, że jest to dobry prognostyk” – zapowiada Probierz.

Jeśli chodzi o sytuację kadrową w drużynie, to tu niewiele się zmienia. „Ci zawodnicy, którzy są kontuzjowani, trenowali indywidualnie w czwartek. Jest ich dość dużo, a decyzja co do możliwości ich występu w sobotę zapadnie dopiero po piątkowym treningu. Może będzie tak, że lekarz postanowi dopuścić ich wszystkich do zajęć, może nadal nie będą mogli trenować” – zdradza Probierz.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony