Strona główna » Aktualności » Pozbawić lidera marzeń!

Pozbawić lidera marzeń!

Data publikacji: 13-05-2017 10:00



Kiedy obie drużyny spotykały się ostatnim razem w Białymstoku zarówno Wisła, jak i Jagiellonia były w zupełnie innym położeniu. Biała Gwiazda chciała odbić się od ligowego dna i zrehabilitować się za porażkę ze Śląskiem, a Jaga spokojnie kolekcjonować punkty, aby dostać się do czołowej ósemki. Wtedy chyba nikt nie przypuszczał, że ekipa Michała Probierza będzie rewelacją rozgrywek, a krakowianie spokojnie zameldują się wśród najlepszych zespołów w kraju.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Jagiellonia ma nawet szansę być tą najlepszą, bo na fotelu lidera zasiada już (z przerwami) przez osiemnaście kolejek. Z drugiej jednak strony wystarczy jedno potknięcie, a w Białymstoku może zabraknąć nie tylko mistrzostwa, ale też europejskich pucharów i podium. A najłatwiej o potknięcie już dzisiaj. Wisła to bowiem dla piłkarzy z Podlasia niezwykle wymagający przeciwnik.
 
Zeszłoroczna forma powróci?
 
Ogólnie ekipa z Reymonta na 13 możliwych gier na terenie rywala, przegrała jedynie 4. Tyle samo razy podzieliła się punktami, a 5-krotnie zgarniała pełną pulę. Zwłaszcza poprzedni sezon był pod tym względem bardzo udany. Jesienią Wiślacy wygrali w delegacji aż 4:1. Bramki strzelali Brożek, Jankowski i Guerrier. Potem przy R22 Jagiellonia uległa aż 1:5, a znowu formą błysnął „Brozio”, trafiając do siatki rywala 2 razy. Na koniec poprzedniej kampanii rozgrywek Wisła skromnie zwyciężyła 1:0 po golu… Brożka. 
 
Gorzej było ostatnio. Nawet mimo bramki Patryka Małeckiego i obronionego rzutu karnego przez Michała Miśkiewicza, Biała Gwiazda nie potrafiła wyrwać przeciwnikowi choćby punktu. Ale już u siebie wzięła rewanż, pokonując Jagę 3:0. Wszystko dzięki dobrej skuteczności Brożka, Boguskiego i Małeckiego. 
 
Snajperskie jubileusze
 
Dwaj pierwsi wymienieni ewidentnie mają patent na sobotniego rywala Wisły. Przeciwko Jagiellonii zdobyli już 15 bramek. To naprawdę dużo - biorąc pod uwagę, iż krakowianie łącznie w Ekstraklasie w tych starciach zaliczyli ich 47 (Jagiellonia 29). Obaj strzelcy staną przed szansą małego jubileuszu. Otóż „Brozio” do tej pory zanotował 9 trafień, więc już po tym spotkaniu może mieć upragnioną „dyszkę”. Natomiast „Boguś” nadal chce pobić rekord zdobytych przez siebie goli w jednym sezonie i również złamać magiczną barierę 10 bramek. 
 
Oby obu panom udało się poprawić dorobek strzelecki. W końcu Wisła też musi nadal oglądać się za siebie. Konkurencja nie śpi!
 
Początek meczu Jagiellonia - Wisła dziś o godzinie 15.30.
 
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony