Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Powrót Rafała Boguskiego
Data publikacji: 30-07-2011 20:47Po raz pierwszy od września ubiegłego roku w meczu Wisły zagrał Rafał Boguski. „Cieszę się, że zagrałem. Mam jednak świadomość, że nie mógł zagrać Patryk Małecki, który dochodzi do siebie po kontuzji” – powiedział po meczu Wiślak.
„Na pewno to my prowadziliśmy grę, przeważaliśmy, stwarzaliśmy sytuacje. Zabrakło tylko tego, żeby w pierwszej połowie strzelić gola. Wtedy inaczej to by się ułożyło. Niestety, nie strzelaliśmy tych bramek, kilka sytuacji stworzył też Widzew. Jedna z nich zakończyła się bramką. W tym jest problem, że jeśli w pierwszej połowie nie strzeli się bramki, nie wykorzysta się jakiejś sytuacji, to potem przeciwnik nabiera wiary w swoje siły. Dzisiaj tak się stało” – ocenił spotkanie z Widzewem Boguski.
Rafał na boisku pojawił się na kilka minut przed końcem meczu, zmieniając Cezarego Wilka, od którego przejął też kapitańską opaskę. „Cieszę się, że zagrałem. Mam jednak świadomość, że nie mógł zagrać Patryk Małecki, który dochodzi do siebie po kontuzji. Mogłem pokazać się kilka minut, to cieszy i mobilizuje mnie. Trener nic nie mówił, czy będę grał, czy nie. Tak się ułożyły losy tego spotkania, że dostałem szansę” – przyznał.
W doliczonym czasie gry piłkarz głową zgrał futbolówkę do Davida Bitona, który strzelił wyrównującego gola. „Rozgrywaliśmy piłkę od tyłu. Dragan rzucił taką mocną, niezbyt wysoką piłkę do mnie. Przedłużyłem ją głową, piłka przeleciała szczęśliwie obok obrońcy Widzewa i Dudu dostawił nogę. Pewnie, że jest niedosyt po tym wyniku. Mistrz Polski, który chce wygrywać na wszystkich frontach, nie może sobie pozwolić na taki rezultat. Nieszczęśliwie pozwoliliśmy sobie na to, a zakładaliśmy coś innego” – dodał Rafał Boguski.
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















