Strona główna » Aktualności » Powrót legendy – Kazimierz Kmiecik

Powrót legendy – Kazimierz Kmiecik

Data publikacji: 04-12-2011 19:05



Kolejna koszulka sławnego wiślaka powędrowała nad trybunę stadionu przy ulicy Reymonta. Tym razem kibice byli świadkami uczczenia nazwiska snajpera spod Wawelu – Kazimierza Kmiecika.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Legendarny napastnik Białej Gwiazdy odebrał z rąk prezesa Basałaja pamiątkową koszulkę. Ceremonii towarzyszyły głośne okrzyki fanów Wisły, którzy w ten sposób oddali wielkość Kmiecikowi. Wraz ze snajperem z Reymonta na boisku pojawił się wnuk pana Kazimierza, Franek, który najwyraźniej czuł się dobrze pośród tłumu kibiców.

„Jest mi niezmiernie miło, że zostałem wybrany legendą Białej Gwiazdy oraz że moja koszulka zawisła nad trybuną na stadionie Wisły. Cieszę się, że powstaje w klubie coś, co pozwoli na upamiętnienie tych piłkarzy, którzy grali w Wiśle i zostawili na murawie w imię Białej Gwiazdy dużo serca i zdrowia. Czekam jeszcze na muzeum, aby w jednym miejscu zebrano pamiątki i wszelkie trofea. Chciałbym, żeby przy Reymonta pamiętano o zawodnikach i aby powstawało więcej tego typu przedsięwzięć” – powiedział podczas wywiadu Kazimierz Kmiecik.

Jaki bramki utkwiły w pamięci snajpera Wisły? „Najbardziej w pamięć zapadły mi te bramki strzelone Celtikowi. Oprócz tego gole, które zdobyłem bezpośrednio z rzutu rożnego. Jedno trafienie zaliczyłem w meczu z Argentyną w Chorzowie, który zakończył się przegraną naszej reprezentacji 1:2, a drugie podczas spotkania Wisła – Pogoń Szczecin. Biała Gwiazda wygrała wtedy 2:1” – wyjawił legendarny napastnik Białej Gwiazdy.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony