Strona główna » Aktualności » Powalczą o trzy punkty

Powalczą o trzy punkty

Data publikacji: 20-04-2013 09:55



Pogoń Wiślaków za finałem Pucharu Polski zakończyła się fiaskiem, a podopieczni trenera Tomasza Kulawika muszą podnieść wysoko czoła i walczyć o punkty na ligowym froncie. Najbliższy rywal Białej Gwiazdy, Jagiellonia Białystok, także nie osiąga wyznaczonych celów, zajmując 7. pozycję w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Pierwszy mecz w rundzie wiosennej w wykonaniu zawodników Tomasza Hajty pozostawiał wiele do życzenia. Walczący o utrzymanie piłkarze Podbeskidzia wzięli sobie za punkt honoru odrobienie strat i na inaugurację wbili Żółto-Czerwonym na własnym terenie cztery bramki. Drugi pojedynek, przeciwko Górnikowi Zabrze, zapewnił drużynie z Podlasia trzy oczka. Pierwsze trafienie na korzyść gości z Białegostoku zaliczył w 10. minucie Dani Quintana. Po upływie pół godziny piłkarze Jagiellonii prowadzili już dwiema golami, dzięki bramce Dźwigały. Honorowe trafienie dla gospodarzy zdobył na dziewięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego Przybylski, pakując futbolówkę do siatki rywala po strzale z woleja.

Potyczka w ramach 18. kolejki nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, bowiem piłkarze Jagiellonii nie poradzili sobie z KGHM Zagłębiem Lubin, ulegając rywalowi 1:2. Jako pierwsi w 12. minucie piłkę do bramki Słowika skierowali gospodarze za sprawą Papadopulosa, ale jeszcze przed przerwą do wyrównania doprowadził Dani Quintana. Na rozstrzygnięcie losów rywalizacji kibice zgromadzeni na stadionie w Lubinie musieli czekać do 90. minuty, kiedy to zwycięskie trafienie zapewnił gospodarzom Godal.

Spotkanie z walczącą o najwyższe cele Polonią rozpoczęło się pomyślnie dla Jagiellonii, która skarciła graczy przyjezdnych już w 3. minucie za sprawą lisa pola karnego, Tomasza Frankowskiego. Dziesięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego wynik spotkania na 2:0 ustalił Plizga. Kolejna potyczka przeciwko Piastowi Gliwice obfitowała w olbrzymie emocje, bowiem arbiter nadzorujący przebieg gry zmuszony został do pokazania dwóch czerwonych kartoników, po jednym dla obu stron. Ostatecznie pojedynek zakończył się podziałem punktów, a bramki zdobywali Docekal oraz Frankowski.

Minione dwie kolejki zapewniły podopiecznym trenera Tomasza Hajty sześć oczek. W 21. kolejce Jagiellończycy poradzili sobie z Pogonią Szczecin, a jedyne trafienie na wagę trzech punktów zaliczył w 4. minucie z rzutu karnego Tomasz Frankowski. W spotkaniu tym, podobnie jak w Gliwicach, sędzia dwukrotnie sięgał po czerwone kartoniki, karząc nimi Hanzla oraz Nolla. Ostatnia kolejka w wykonaniu graczy Lechii oraz Żółto-Czerwonych pozwoliła kibicom na obejrzenie aż pięciu bramek. Dzięki trafieniom Quintany, Gajosa oraz Smolarka piłkarze Jagiellonii wracali do domu z tarczą, pokonując rywala na jego terenie 3:2.

W rywalizacji z zespołem z Podlasia trener Tomasz Kulawik nie będzie mógł skorzystać z dyspozycji sześciu graczy, bowiem z kontuzjami zmagają się Głowacki, Jaliens, Genkow, Czekaj oraz Sikorski, a na dolegliwości bólowe narzeka Małecki.

Historia pojedynków Białej Gwiazdy z drużyną z Białegostoku sięga 1988 roku, kiedy to gracze ze stolicy Małopolski oraz Białegostoku po raz pierwszy stanęli naprzeciwko siebie na boisku. Statystyki meczowe przemawiają na korzyść krakowian, którzy aż 17 razy okazywali się lepsi od rywala. Gospodarze sobotniej potyczki odnieśli zaledwie 5 zwycięstw nad Wisłą i także pięciokrotnie padał remis.

 W pięciu ostatnich bezpośrednich rywalizacjach górą byli gracze spod Wawelu, którzy trzykrotnie wygrywali z rywalem, przegrywając jeden mecz oraz raz dzieląc się punktami. Dwie ostatnie potyczki toczyły się w krajowym pucharze, a Wiślacy po udanych występach wyeliminowali „Jagę”, zwyciężając 2:0 oraz 4:2.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 



do góry strony